"KTO JEST KIM..."
Szukaj:
Zaawansowane
Pogoda
Fora Wątki Nowy wątek Podgląd do wydruku
Start > Wiatrakowce > Tematyka ogólna > Wątek
Jak to jest z tą stabilnością??
przez Janusz Kowalczyk 15-12-2010 - 17:05:44
 
Może któryś z kolegów dystrybutorów - pilotów napisze nam coś o stateczności oferowanych wiatrakowców. Od dłuższego czasu drąży mnie pewna wątpliwość: w necie i publikacjach książkowych jest wiele napisane o wiatrakowcach wysokoprofilowych i ich wspaniałych właściwościach lotnych. Tymczasem patrząc z profilu na oferowane konstrukcje , w zasadzie poza wiatrakowcami 'Dominator" , wszystkie wyglądają na nisko profilowe! Dlaczego tak się dzieje?? Czy z tą stabilnością wysokoprofilowców to pic na wodę, czy też producenci doszli do wniosku , że maszyny do których ciężko będzie wsiąść nie będą się sprzedawały???
Za odpowiedzi z góry dziękuję!!

Janusz
avatar

Janusz Kowalczyk
Dołączył: 10 lat temu
Posty: 1295

Ranga:

  złota
Superr pytanie !

Bardzo intrygował mnie swego czasu ten temat i próbowałem go zgłębić
Ja bym zaryzykował tezę, że każdy nowożytny wiatrakowiec który ma śmigło o średnicy 170 cm jest wiatrakowcem wysoko profilowym. Jak sam wcześniej zauważyłeś prawidłowo zaprojektowany wiatrak powinien CG 5 centymetrów poniżej linii ciągu. I właściwie wszystkie nowoczesne konstrukcje trzymają się tej zasady. Próbowałem parę razy jak będzie się zachowywać ELA podczas symulacji PPO. Na maksymalnym wznoszeniu zdejmowałem gaz i wiatrakowiec łagodnie pochylał nos i przyspieszał. Żadnych opisywanych w książkach atrakcji.
Pytałem naprawdę tęgie głowy na ten temat i każdy spoglądał na mnie ze zdziwieniem, zdaniem instruktorów i producentów ten mityczny problem w ogóle nie istnieje. Podobno to jest wiedza z zakresu aerodynamiki z lat 70, do dzisiaj z tymi problemami konstruktorzy dawno sobie poradzili.

kamil
avatar

kamil antkowiak
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 187

Ranga:

  srebrna
kamil antkowiak Napisał(a):
-------------------------------------------------------

> Ja bym zaryzykował tezę, że każdy nowożytny
> wiatrakowiec który ma śmigło o średnicy 170 cm
> jest wiatrakowcem wysoko profilowym.

No właśnie nie jest. Taki RAF2000 potrafi mieć śmigło 200cm , a jest przykładem skrajnie niebezpiecznej konstrukcji niskoprofilowej.

Jak sam
> wcześniej zauważyłeś prawidłowo
> zaprojektowany wiatrak powinien CG 5 centymetrów
> poniżej linii ciągu.

Dziś (a raczej wczoraj) przeczytałem z dawna odkładany artykuł o stabilności wiatrakowców wysokoprofilowych (zamieszczony , chyba, na stronie Janka Romaniaka). Wynika z niego , że oś ciągu powinna być poniżej CG (a w dotychczas czytanych publikacjach autorzy pisali o 2 calach powyżej CG) .
I dlatego zadałem to "super pytanie" , bo nie mając własnych doświadczeń nie wiem co o tym myśleć.

Najciekawszy moment cytuję poniżej:

"Jeśli latasz na niskoprofilowym wiatrakowcu bez poziomego statecznika, musisz się liczyć z tym, że w chwili wystąpienia pionowego podmuchu do dołu, łopaty wirnika zostają odciążone. Z powodu braku ciągu wirnika, bardzo duży moment pochylający dziób, pochodzący od silnika, wywróci wiatrakowiec.
Jest możliwe obliczenie czasu obrotu takiego wiatrakowca o 180 stopni. Rozważmy na przykład jedno-miejscowy wiatrakowiec, który waży około 330 pounds (150 kG). Zakładamy, że CG jest 25 cm poniżej linii ciągu śmigła, i że ciąg wynosi około 200 pounds (90 kG). Do całkowitego odciążenia łopat wirnika potrzeb-ny jest podmuch w dół o wartości około 40 feet per second (12 m/s = 43 km/h). Jest to silny podmuch, lecz takie sytuacje się zdarzają. Jeśli pilot nie zareaguje natychmiast redukując gaz, to w ciągu niecałej sekundy nastąpi obrót o 180 stopni." koniec cytatu.


Czekam na opinie bardziej doświadczonych kolegów.

Janusz
avatar

Janusz Kowalczyk
Dołączył: 10 lat temu
Posty: 1295

Ranga:

  złota
Skoro to co napisałem nie ma sensu, będziesz musiał po raz kolejny zmienić projekt swojego wiatrakowca smiling smiley
W załączeniu masz rysunek jak to jest z tą statecznością.
Nie przypadkiem pisałem o PPO, pomyśl o tym.
kamil


avatar

kamil antkowiak
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 187

Ranga:

  srebrna
Całkowicie się zgadzam z twoim rysunkiem. Natomiast dziwi mnie np. Magni Orion , który ma oś ciągu gdzieś na wysokości ramion lub wręcz głów załogi. Być może wirnik i głowica są bardzo ciężkie i podnoszą do góry CG , ale chyba nie na tyle aby ta konstrukcja spełniała założenia konstrukcji "HP" ??? Wszyscy się czapiają Raf`a 2000 a nikt Magnie`go , czemu??? O tym , że coś jest nie tak świadczy to , że Raf`a zaczeli przerabiać: zmiana zawieszenia silnika , podwozie w górę i oczywiście dodają stabilizator.

Janusz


avatar

Janusz Kowalczyk
Dołączył: 10 lat temu
Posty: 1295

Ranga:

  złota
Porównywałem ELE i MAGNI M16.
Różnice w wymiarach nie są większe jak 10 cm.
Nie sugeruj się zdjęciami.
k.
avatar

kamil antkowiak
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 187

Ranga:

  srebrna
Zgodzę się z rysunkiem Kamila. W wiatraku gdzie CG jest poniżej osi ciągu - podczas dodania mocy występuje moment pochylający dziób, natomiast CG powyżej osi ciągu powoduje w chwili dodania mocy moment zadzierający i o to chodzi.

Jak Kamil prawidłowo zauważył producenci poradzili sobie z tym problemem - mianowicie prawidłowym wyważeniem
konstrukcji i optymalnym doborem statecznika poziomego (ogona).

Wiatrakowiec w którym CG jest grubo poniżej ciągu śmigła i brak statecznika poziomego - jest faktycznie mało bezpieczny.
Jeżeli chodzi o podmuch z góry jak to opisuje Janusz, to należy podać przy jakiej prędkości ma nastąpić ten podmuch,
a to dlatego, że przy małej prędkości postępowej i dużym kącie natarcia wirnika nawet duży podmuch spowoduje tylko
zduszenie wiatrakowca co przy zapasie wysokości nie jest niebezpieczne.

Problem i to duży zaczyna się przy prędkości w okolicy "maksymalnej" na małym kącie natarcia wirnika, gdyż zbliżamy
się do momentu gdzie możemy bardzo szybko wprowadzić wiatrakowiec w ujemne G. Doskonale zdajemy
sobie sprawę że w takiej sytuacji brak błyskawicznej reakcji pilota doprowadzi do gwałtownej utraty obrotów wirnika
a co za tym idzie straty nośnej i w konsekwencji katastrofy.

Prawdopodobnie sytuacja, którą opisuję powyżej była przyczyną śmiertelnego wypadku Calidusa we Francji (w tym roku)
gdzie mój kolega (Polak - Francuz zaawansowany instruktor GYRO) był naocznym świadkiem tego wypadku.
Dochodzenie w sprawie wypadku jest w toku, postaram się więcej napisać o tym zdarzeniu po dalszym szkoleniu
doskonalącym - w okolicy maja 2011.
Dariusz Jankowski
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 155

Ranga:

  srebrna
Witam. Zaraz zaraz. Gwałtowna utrata ciagu wirnika głównego to jedno, ale on przecież ma swoją prędkość obrotową i tzw. efekt żyroskopowy nie pozwolą na tak gwałtowne pochylenie na dziób całej konstrukcji. Spróbuj nagle zmienić kierunek wirujacego koła np. rowerowego podtrzymywanego w osi obrotu. Co innego gdyby to było skrzydło nieruchome. Pozdrawiam.Zbyszek Szyszka
Zbigniew Szyszka
Dołączył: 10 lat temu
Posty: 765

Ranga:

  złota
Zbyszku, jak zapewne wiesz pracujący (kręcący) wirnik w wiatrakowcu można w ułamku sekundy pochylić w dowolnym kierunku
oczywiście do ograniczników. Efekt żyroskopowy nie ma nic wspólnego z wprowadzeniem wiatrakowca w ujemne G (krótko mówiąc w "negativ"winking smiley. Zbliżanie się do prędkości maksymalnej musi wiązać się z ustawieniem wirnika na mały kąt natarcia i dodania prawie maksymalnej mocy na silniku. Mały kąt natarcia w niespokojnym powietrzu i dużej prędkości przy nieskoordynowanym ruchu drążkiem do przodu może bardzo szybko doprowadzić do wpadnięcia wiatrakowca w G ujemne i przy braku reakcji ze strony pilota doprowadzić do katastrofy.
Próbowałem dużo różnych sztuczek na moim wiatrakowcu ( BrakoGyro ) łącznie ze zdławieniem silnika po starcie na wysokości 10m, niemniej jednak unikam dużych prędkości w niespokojnym powietrzu.
Wiatrakowiec jest świetnym sprzętem do latania ale jak każdy statek powietrzny ma kilka ograniczeń których nie można lekceważyć. Pozdrawiam Darek.
Dariusz Jankowski
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 155

Ranga:

  srebrna
> Mały kąt natarcia w niespokojnym powietrzu i dużej prędkości przy nieskoordynowanym ruchu drążkiem do przodu może bardzo szybko doprowadzić do wpadnięcia wiatrakowca w G ujemne

Mały kąt i duża prędkość nie ma nic wspólnego z ujemnym G. W jednym poście mieszasz 4 różne sytuacje niebezpieczne.
Proponuje Darek dokładnie poczytać na temat PPO PIO i o Bunt Over smiling smiley
kamil
avatar

kamil antkowiak
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 187

Ranga:

  srebrna
W tym przypadku teorię można wsadzić w kieszeń, ponieważ latanie wiatrakowcem przy dużej prędkości (170-195 km/h)
czyli małym kącie natarcia wirnika przy nieskoordynowanych ruchach drążkiem bardzo szybko doprowadza do wprowadzenia
w G ujemne i prowadzi do szybkiego zwolnienia obrotów wirnika i utraty siły nośnej, resztę sobie dopowiedz.
Z całym szacunkiem, ale ćwiczyli tę sytuację dużo lepsi od nas z nalotem instruktorskim ponad 1800 godzin i potwierdzają to co napisałem. Koniec i kropka.
Dariusz Jankowski
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 155

Ranga:

  srebrna
Mylisz obciążenie wirnika z ujemnym przeciążeniem. Marsz do szkoły smiling smiley
kamil
avatar

kamil antkowiak
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 187

Ranga:

  srebrna
 

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować