"KTO JEST KIM..."
Szukaj:
Zaawansowane
Pogoda
Fora Wątki Nowy wątek Podgląd do wydruku
Start > Wiatrakowce > Tematyka ogólna > Wątek
Janusz Karchow podsunął mi pomysł na stworzenie nowego postu w którym można byłoby zamieszczać informacje - ciekawostki na temat przeróbek, doróbek i innych rzeczy ułatwiających korzystanie ze swojego wiatrakowca. Proste wymyślone przez nas rzeczy które poprawią jego obsługę i dbałość o sprzęt.
Może zacznę ten wątek przedstawiając jak usprawniłem swój.
Mając na uwadze i w trosce o zabezpieczenie powierzchni łopat postanowiłem wyposażyć go w nakładki, pokrowce - "skarpety" nasuwane na łopaty. Pokrowce szczególnie chronią przed zarysowaniem przez inny hangarowany sprzęt np. motolotnie, a konkretnie wystające jej aluminiowe żebra. Zawsze może się tak zdarzyć , że przez drobną nieuwagę może ktoś z kolegów w hangarze zarysować powierzchnię łopaty wirnika. Nakładki możemy też śmiało stosować po demontażu łopat w transporcie, czy przechowywaniu , gdzieś na półce w hangarze.
Poniżej kilka fotek jak ja to zrobiłem;
Poza tym na dłuższy zimowy postój żeby odciążyć łopaty można je podeprzeć drewnianymi podpórkami.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2013-11-25 14:01 przez Marek Adamski.


MArek
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 530

Ranga:

  złota
No i najważniejsza rzecz...jak to jest zrobione.
1/ pas dermy / kolor do wyboru,
2/ gąbka / ja zastosowałem grubość 2,5 cm/
3/ śliski materiał / zastosowany wewnątrz łopaty dający poślizg przy wpychaniu łopat /
Mając to wszystko potrzebny jest chętny rymarz, który zechce to wykonać. Koszt jaki mnie wyniósł 300 PLN z robotą.

Pozdrawiam
Marek


MArek
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 530

Ranga:

  złota
Wiatrakowcem łatwiej manewrować w hangarze niż innymi statkami powietrznymi. Trzeba jednak go czasem wypchać przestawić czy gdzieś podciągnąć i wtedy niezbędnym jest hol który pozwala na łatwe manewrowanie, a tym samym znikome używanie siły. Ja mam na wyposażeniu patent wymyślony i wytworzony przez mojego kolegę Piotra.
wygląda to tak jak na foto.
Sądzę, że każdy w jakichś tam sposób usprawnił użytkowanie swojego wiatrakowca dlatego Panowie mam nadzieję, że nie będzie oporów przy podzieleniu się swoimi doświadczeniami czy patentami.

Pozdrawiam
MArek


MArek
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 530

Ranga:

  złota
heh
a czemu to od razu uszkodzić Motolotnią ??? spinning smiley sticking its tongue out
pozdrawiam smileys with beer
Marek Roman
Dołączył: 10 lat temu
Posty: 232

Ranga:

  złota
Witam,
Marek !!! bo motolotnia dorównuje ,,wzrostem ,,a jak ściągniesz sterownicę i przechylisz skrzydło - to wiesz - gdzie wędruje końcówka skrzydła ? eye popping smiley


pozdrawiam smileys with beer
Kornel Kempiński
Dołączył: 10 lat temu
Posty: 361

Ranga:

  złota
Kornel na szczęście Marek sprzedał ostatnio swoją Librę, a Romanowi został tylko wózek the finger smiley

Pozdrawiam
MArek
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 530

Ranga:

  złota
Marku - czy tym holem na przednie koło, także wypychasz sprzęt do tyłu?

Czy masz jakiś patent na to, by trawa i błoto z przedniego koła nie chlapało do środka wiatraka? Ten otwór robi też duże zamieszanie w powietrzu i jego zakrycie zmniejszy z pewnością "przeciągi" i kurz.
Zdaje się ,że Tomek F. z Olsztyna go zabudował.
Tomku jeżeli to czytasz to proszę o wskazówki jak to najlepiej zrobić i czy jest duża różnica.
Janusz Korchow
Dołączył: 6 lat temu
Posty: 39

Ranga:

  brązowa
Janusz

Taki patent wymyślił Tomek z Olsztyna. Był prekursorem pomysłu z obudowaniem, a właściwie zabudowaniem tego otworu. Ja nie widziałem jak zrobił to Tomek, ale skorzystałem z pomocy i doświadczenia moich kolegów z DŚ. Pomiędzy konstrukcją owiewki - obudową, a podłogą zamontowałem wykonaną z laminatu osłonę szczelnie przylegającą do wewnętrznej strony owiewki. Owiewka przymocowana jest za pomocą małych imbusowych śrub. Co ciekawe pasuje idealnie. Od spodu chroni przed błotem , kurzem i nie ma przedmuchów. Cały układ sterowania przechodzi nad osłoną. Pod nią zostało tylko koło z widełkami. Niestety nie dysponuję żadnymi fotkami, ale takie obudowy kilka sztuk otrzymał ode mnie PAN Antkowiak.
Co do holu wypycham i wciągam bez problemu zdaje egzamin od samego początku.

Pozdrawiam
MA



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2013-11-28 14:15 przez Marek Adamski.
MArek
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 530

Ranga:

  złota
Janusz masz zapewne kontakt z przedstawicielem, więc udaj się do niego i zobacz jak taka osłona wygląda na jego wiatrakowcu. Zresztą masz do niego blisko. Do mnie masz trochę dalej , ale jeśli byłbyś przejazdem przez DŚ to zapraszam zobaczysz jak to u mnie wygląda.

Pozdrawiam
MA
MArek
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 530

Ranga:

  złota
Do podparcia łopat wirnika przerobiłem stojaki od kolumn głośnikowych - spisują się doskonale.


Dariusz Jankowski
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 155

Ranga:

  srebrna
Dziękuję Marku za spostrzeżenia, z osłony pewno skorzystam.
Co do podpierania łopat z kompozytu to nie widzaiałem na tem temat żadnych zaleceń od producenta. Jest to logiczne ,że powinny być odciążone jednakże brak zaleceń jest też zastanawiający. Jakbyś coś na ten temat wyszukał to byłbym wdzięczny za info.
W przyszłym sezonie wybieram się na SW Polski tak więc chętnie skorzystam z zaproszenia.
Janusz Korchow
Dołączył: 6 lat temu
Posty: 39

Ranga:

  brązowa
No to już się cieszę z wiosennego spotkania - serdecznie zapraszam ! Wypijemy lancę wódki smileys with beer Zapewne zorganizuje wolne i możemy gdzieś polecieć , a uwierz mi , że tylu zamków w jednym regionie co na DŚ w Polsce nie ma. Rowerem też jest gdzie pojeździć winking smiley Z tego co piszesz można wywnioskować , że widziałeś jak wyglądają te osłony na otwór koła.
Co do łopat laminatowych zaleceń nie ma, ale znając realia za jakichś czas "ktoś" zrobi doktorat i takie zalecenie będzie. Ja podpieram na dłuższy postój, a myślę tu o typowej zimie. Dlaczego ja je stosuje? Napiszę z lekkim kontrastem....każdy lekarz zaleciłby odpoczynek i małą kurację wiedząc, że jeśli pracujesz na dużych obrotach, a na postoju w ciągłym stresie związanym z wewnętrznymi naprężeniami przepisałby Ci zapewne mały odpoczynek czyli "podpórki'. Łopatą też należy się wewnętrzny odpoczynek dlatego je podpieram. W zasadzie nic mnie to nie kosztuje, no może 2 minuty pracy przy podstawieniu podpórek i założeniu wsuwek na łopaty.



Pozdrawiam
MArek
MArek
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 530

Ranga:

  złota
Janusz jak już zdązyłeś mnie poznać lubię żartować więc...
do tych podpórek mogę jedynie dodać, że od jakiegoś czasu jak sam zapewne zauważyłeś w Polsce na wszystko trzeba mieć "certyfikat". Byłbym nie w porządku gdybym Cię nie uprzedził, a więc...

1/ podpórki wykonane z drewna zalecenia ;

* drzewo musi być wycięte w noc wigilijną świerk kaukazki i nic innego!!!
* musi być wysezonowane conajmniej przez 10 lat w temp nie przekraczającej 12,3 * C
* cięte wzdłuż słoi po 17-tej w Noc Sylwestrową,
* lakierowane 15 razy pędzlem z puchu Marabuta,
* by było w ciąglej zdatności należy co rok poddać je kontroli u wykwalifikowanego stolarza.

2/ podpórki jakie przedstawił Darek Jankowski nie polecam !!!! nóżki sie rozjezdżają po prostu chłam, który rysuje łopaty. Poza tym jak powiększych fotkę ma niecertyfikowane stojaki, bo nie są od kolumn Sony.

Pozdrawiam
MA
MArek
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 530

Ranga:

  złota
.


MArek
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 530

Ranga:

  złota
,


MArek
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 530

Ranga:

  złota
Świetnie to wygląda. Montaż jak z fabryki.
Za to teraz nie wytłumaczysz Parkinsona drganiem drążka tongue sticking out smiley
A serio - wygląd, owszem, poprawia estetykę, ale tłumiki drgań bardziej mają działać, niż wyglądać, choć jedno nie wyklucza drugiego.
Każdy wiatrakowiec mniej lub bardziej drga, a mało jest tych wytłumionych.
avatar

Marek Siekirka
Dołączył: 5 lat temu
Posty: 298

Ranga:

  złota
Witaj Marku
Nareszcie coś ciekawego, na naszym forum.
Marku jeśli możesz to napisz trochę więcej o twoich przeróbkach, bo myślę że może to przydać się innym w realizowaniu naszych marzeń.
Wygląda to naprawdę na robotę fabryczną.
A jakie są twoje odczucie. Nie pytam o sercowe.
Jak zachowuje się w prowadzeniu. Czy czuje się to wytłumienie.
Czy dla początkującego pilota nie jest to niebezpieczne, bo nie będzie czuł co się dzieje z wiatrakowcem.
Proszę o więcej treści Marku , jeśli nie jest to tajemnica „ PRODUCENTA”
Pozdrawiam
GREG
GREG
Dołączył: 5 lat temu
Posty: 12

Ranga:

  brązowa
cóż...ze swojej strony powiem tylko, że każda trafiona decyzja służy pewnej poprawie. Nie chcę nikomu narzucać podejrzanych pomysłów. Inspiracją do zaadoptowania amortyzatorów skrętu stosowanych w motocyklach był poniższy film na którym właściciel zamontował go na swoim MT w jednym egzemplarzu i po jednej stronie. Ja zamontowałem to w sposób widoczny na zdjęciach.





Pozdrawiam
MArek
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 530

Ranga:

  złota
Z tego co sobie (dość mętnie) przypominam , podobny pomyśł był w ubiegłym roku zaprezentowany na amerykańskim Rotary Forum. Prezentacja wbudziła mieszane uczucia spowodowane wprowadzeniem do masztu , w punkcie mocowania amortyzatorów , dodatkowych sił niszczących (cykliczna pulsacja). W połączeniu z dość kruchym materiałem , jakim jest nierdzewka , ostatecznie uznano to za niezbyt udany pomysł.

Janusz
avatar

Janusz Kowalczyk
Dołączył: 10 lat temu
Posty: 1295

Ranga:

  złota
Jak już pisałem ja nikogo nie przekonuję do tego pomysłu. Założyłem sprawdziłem i jestem zadowolony , bo w mojej ocenie uzyskałem poprawę / choć nie wiadomo jakich drgań na drążku nie miałem/. Dla osób, które mają mieszane uczucia opowiem , że na drążku nie ma żadnych odczuwalnych oporów , gdyż jak wiadomo jest na nim spore ramie - przełożenie siły ruchu. Poza tym kilka osób do mnie dzwoniło i wręcz pytało czy to, aby się nie zablokuje?
Odpowiem krótko; wiele firm produkujących swoje wiatrakowce wypuściło globalnie setki swoich wiatrakowców, a w przypadku firmy niemieckiej nieznacznie ponad tysiąc egzemplarzy. Firmy produkujące motocykle / w moim przypadku zastosowane od znanego producenta motocykli suzuki/ wypuściły na rynek dziesiątki tysięcy swoich maszyn na drogi. Jakoś nie słyszałem , by komuś za sprawą tłumika drgań zablokowała się kierownica w trakcie jazdy.
Ponadto czyż podobne siłowniki w tożsamym przeznaczeniu nie są stosowane na rynku w innych wiatrakowcach. Przykładem spod ręki jest wiatrakowiec niemieckiej auto-gyro Calidus.
Poza tym tylu ilu ludzi tyleż będzie w środowisku opinii. Mnie założenie siłowników usatysfakcjonowało. Bardzo dobrym przykładem masztu i jego pracy w locie jest zwykła wędka. W wędce również podobnie jak w maszcie pracuje szczytówka przy głowicy najmocniej schodząc w dół do jego konstrukcji i mocowania do podłużnej belki ramy. Dlatego m.in było wiele przypadków pęknięć ram w niemieckich MT. Zauważ , że rama hiszpańskiej Eli w łączeniu masztu z podłużną belką poza tym , że jest solidnie pospawana to jeszcze ma dodatkowy boczny wspornik / kształtownik/ dlatego śpię spokojnie thumbs up

Pozdrawiam
MArek
MArek
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 530

Ranga:

  złota
 

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować