"KTO JEST KIM..."
Szukaj:
Zaawansowane
Pogoda
Fora Wątki Nowy wątek Podgląd do wydruku
Start > Wiatrakowce > Tematyka ogólna > Wątek > Strona 3
Chciałbym rozwinąć moje teoretyczne tezy( do ewentualnych dyskusji czy badań i oczywiście również zaprzeczeń-nie jest moim celem wyznaczanie tu twierdzeń czy jakiekolwiek wymądrzanie).

Jak już słusznie wypowiedział się Jan badania łopat z kolizyjnego urwania dotyczą tylko tych łopat i nie koniecznie muszą mieć jakikolwiek związek z urwaniem bezkolizyjnym innych łopat dlatego cofam moje przypuszczenie o właściwym czy"dobrym kierunku wyjaśniania"-poddając badaniom inne przypadki, aczkolwiek wszelkie poszukiwanie oznak i badania zmęczeniowe uważam za najbardziej potrzebny i słuszny kierunek .

Analizowałem dodatkowo przypadek badany przez Marka i rozwijam dodatkowo wg. okoliczności kolizji łopat podczas opadania autorotacyjnego w lesie, że po nastąpieniu przełamania przeciwległej łopaty,ta pozostająca w pierwszym momencie wyhamowana obrotowo i nadal integralna z łącznikiem mogła w momencie stromego opadania np. przez gałąż zostać poddana bardzo silnemu przegięciu w górę- co też mogło być przyczyną rozkalibrowania i naderwania tego otworu- tym samym utrzymuję założenie że było to spowodowane nie kolizyjnym czołowym przełamaniem, a bardziej możliwością ugięcia lecz nie musi mieć (aczkolwiek może) związku z tym, że naderwanie to mogło powstać wcześniej gdyż wygląda typowo na zmęczeniowe. Tego typu rozciągnięcie otworu w normalnej eksploatacji (bez przekroczenia sił ekstremalnych) raczej nie powinno nastąpić .

Pozdrawiam Wiesiek.
ps. co prawda z innej beczki ale przykład destrukcji typowo zmęczeniowej duraluminiowej grubościennej rury nie wywołanej ekstremalnym ugięciem, a zwykłą długotrwałą(ok. 2000mth) eksploatacją i przede wszystkim niestety wadą opracowania- błąd technologiczny-brak usztywnienia otworu tuleją grubościenną ( czego po zdarzeniu też nikt w sposób oczywisty nie potrafił szybko i jednoznacznie wyjaśnić- dlaczego?) : [lotnie.pl] - przewinąć wypowiedzi w górę.
Wiesław Sobczak
Dołączył: 10 lat temu
Posty: 83

Ranga:

  brązowa
Marek,
szacun za upór
irek białystok

krajew57
Ireneusz Krajewski
Dołączył: 10 lat temu
Posty: 264

Ranga:

  złota
Re: Testy na łopacie wiatrakowca ELA
przez Marek Siekirka 14-02-2018 - 21:33:03
 
Dywagacje niefachowca.
Zastanawia mnie przerwanie pracy silnika w locie. Czy to w jakiś sposób nie wpłynęło na zaistnienie wypadku?
Zgasł silnik i zaraz po tym odpadła łopata... myślę, że to jakoś się wiąże, ale nie wiem jak. Wygląda na to, że wszystkie 3 łopaty śmigła są przy silniku i choć jedna jest złamana, to nie odleciała gdzieś wcześniej. Zapewne złamała się w kontakcie z ziemią. Śmigło raczej nie miało związku z wypadkiem.
O nieprawidłowe manewry pilota raczej nie podejrzewam nikogo z tej załogi. Współczesne wiatrakowce są dość odporne na głupie manewry i żeby spowodować wypadek, trzeba się o to postarać. Łopaty wirnika nie uderzyły ani w ogon, ani tym bardziej w śmigło.

Dziwię się brakiem zainteresowania wypadkiem producenta wiatrakowca. Nie wątpię, że wiedzą o wypadku, a jakoś nic nie słychać o jakimkolwiek działaniu.

To, co "Lechu" napisał o mizernym dźwigarku tego wirnika brzmi mało przekonująco. Brakowało tylko kontry mówiącej, że inny wiatrakowiec, ten którym lata ów "Lechu", to dopiero ma dźwigar. Są wirniki, które w ogóle nie mają dźwigara i jakoś się nie rozpadają.

O jednym zaczynam być przekonany. Przyczyna nie jest jasna i oczywista.
Najsmutniejsze jest to, że nie zbliżyliśmy się do odkrycia prawdy o tym wypadku, a instytucja, która powinna to zrobić umyła ręce pod bzdurnym pretekstem. PKBWL ma znacznie większe możliwości, niż Marek Adamski, czy ktokolwiek inny prywatnymi środkami.
Cała nadzieja w prokuratorze. Oby choć jemu chciało się trochę bardziej wyjaśnić tę katastrofę, niż pseudoPKBWL. Obawiam się jednak, że koszty badań (np. mechanoskopii) mogą przerastać budżet prokuratury i na końcu dowiemy się, że sprawę umorzono.

.
.
[autogyro-wiatrakowiec.blogspot.com]
avatar

Marek Siekirka
Dołączył: 5 lat temu
Posty: 297

Ranga:

  złota
Re: Testy na łopacie wiatrakowca ELA
przez MArek 16-02-2018 - 20:08:34
 
Tak żeby nie bylo że skończyly się pomysły. Otóż nie i już niebawem kolejne informacje i kolejne newsy.
MArek
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 530

Ranga:

  złota
Re: Testy na łopacie wiatrakowca ELA
przez MArek 21-02-2018 - 11:06:19
 
Lećmy dalej...
Myślę , że wiele prostych rzeczy zostało zrobionych, ale te najprostsze rzeczy i doświadczenia czasem potrafią pokazać coś więcej niż sądzimy. Jak wiadomo łopata elaaviation zewnętrznie jest pokryta laminatem , a wewnątrz skrywa duraluminiowy dźwigar. Postanowiłem za pomocą zwykłej kamerki inspekcyjnej zajrzeć do wnętrza łopaty. W tym celu trzeba było zadać sobie trudu z demontażem wirnika.


MArek
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 530

Ranga:

  złota
Re: Testy na łopacie wiatrakowca ELA
przez MArek 21-02-2018 - 11:09:21
 
oczywiście najpierw trzeba było popracować kamerką na dostępnym kawałku uszkodzonej łopaty, by być pewnym jak pracuje kamerka z jakiej odległości można zobaczyć wyraźnie obraz i czy zamierzony plan działania sprawdzi się w praktyce.


MArek
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 530

Ranga:

  złota
Re: Testy na łopacie wiatrakowca ELA
przez MArek 21-02-2018 - 11:16:53
 
Obraz z kamery inspekcyjnej można było korygować jedynie oświetleniem, Nie była to profesjonalna kamera ale pozwoliła na zarejestrowanie zdjęć, które dały mi trochę do przemyślenia. Na zdjęciach można było zauważyć ciemne plamy w kontraście co w ocenie moich kolegów obecnych jak i moim nie dawało zbyt optymistycznych uzyskanych informacji.
To co widzieliśmy wokół otworu to ciemne przebarwienia i plamy. Z tego co widzieliśmy mogły to być spękania, pory czyli tzw korozja aluminium itp. Najgorsze było to , że te wszystkie zmiany były usytuowane właśnie przy ostatniej dziurze od osi / głowicy / a przecież na tym ostatnim otworze pękł dźwigar co można zauważyć na publikowanych zdjęciach PKBWL z wypadku z Lubina.


MArek
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 530

Ranga:

  złota
Re: Testy na łopacie wiatrakowca ELA
przez MArek 21-02-2018 - 11:25:12
 
.


MArek
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 530

Ranga:

  złota
Re: Testy na łopacie wiatrakowca ELA
przez MArek 21-02-2018 - 11:50:46
 
i jeszcze;


MArek
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 530

Ranga:

  złota
Re: Testy na łopacie wiatrakowca ELA
przez MArek 21-02-2018 - 12:06:33
 
Na szczęście z pomocą przyszedł kolega który w swojej kolekcji na różne" tuby " teleobiektywy dzięki którym mogłem dokładnie zobaczyć czy jest to korozja , spękania czy wżery na wewnętrznej powierzchni dźwigara.


MArek
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 530

Ranga:

  złota
Re: Testy na łopacie wiatrakowca ELA
przez MArek 21-02-2018 - 12:13:29
 
przed działanie czymkolwiek na powierzchnie widok był taki;


MArek
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 530

Ranga:

  złota
Re: Testy na łopacie wiatrakowca ELA
przez MArek 21-02-2018 - 12:21:13
 
po wyczyszczeniu pędzelkiem z benzyną ...ciśnienie zeszło ze mnie. Powierzchnie są gładkie jakie powinny być. Mając łopaty na wierzchu prześwietliłem każdy otwór skupiając się oczywiście na ostatnim.


MArek
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 530

Ranga:

  złota
Re: Testy na łopacie wiatrakowca ELA
przez MArek 21-02-2018 - 12:22:13
 
'


MArek
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 530

Ranga:

  złota
Re: Testy na łopacie wiatrakowca ELA
przez MArek 21-02-2018 - 12:34:46
 
Jak to mawiają ufaj i kontroluj. Gdybym tego nie zrobił za każdym razem przed lotem czy w trakcie lotu myśli z urwaniem się łopaty nie dawały mi spokoju. Teraz wiem , ze mam wszystko w porządku zatem czekam na wiosnę. Ponawiam pytanie do kolegów którzy wypowiadali się , iż na świecie były przypadki z tożsamym oderwaniem się łopat. Jeśli ma ktoś pewność , a skoro o tym mówi to ma to niech zamieści linki ze zdarzeń. Jeśli jednak nie ma się czym podeprzeć to niech nie pier..., że żaba ma sierść.

Poza tym koledzy latający wiatrakowcem ELA...jeśli dbacie o swojego wiatrakowca bardziej niż o swoją żonę. Eksploatujecie go zgodnie z zaleceniami, nie uszkodziliście sobie łopat to możecie w pełni rozkoszować się i cieszyć bezpiecznym lataniem.

pozdrawiam
MA
MArek
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 530

Ranga:

  złota
Eksploatujecie go zgodnie z zaleceniami, nie uszkodziliście sobie łopat to możecie w pełni rozkoszować się i cieszyć bezpiecznym lataniem.

pozdrawiam
MA[/quote]

Marku czy nie zamierzasz prowadzić więcej badań np. zmęczeniowych? Jeśli tak by miało być to w ostatnich "news-ach" gratuluję wspaniałego rozwoju emocji od niepokoju do "rozkoszy". Ile wynosi fabryczny resurs mth dla tych łopat ?

Pozdrawiam Wiesiek.
Wiesław Sobczak
Dołączył: 10 lat temu
Posty: 83

Ranga:

  brązowa
Re: Testy na łopacie wiatrakowca ELA
przez MArek 22-02-2018 - 06:48:02
 
To nie jest certyfikowany sprzęt. Zresztą jak każdy wiatrakowiec z każdej stajni.
MArek
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 530

Ranga:

  złota
Cytat
Marek Adamski
To nie jest certyfikowany sprzęt. Zresztą jak każdy wiatrakowiec z każdej stajni.

Dziękuję Marku za odpowiedż czyli jeśli dobrze rozumiem zgodnie z zaleceniami dbając o sprzęt jak poleciłeś użytkownikom : na tych zbadanych przez Ciebie łopatach mogą spokojnie w pełni rozkoszować się i cieszyć bezpiecznym lataniem dożywotnio.

Pozdrawiam Wiesiek.
Wiesław Sobczak
Dołączył: 10 lat temu
Posty: 83

Ranga:

  brązowa
Re: Testy na łopacie wiatrakowca ELA
przez MArek 22-02-2018 - 11:03:02
 
Zakładam , że mam resurs 2000 godzin tak jak i rotax, a sądzę , że polata i więcej. To tak jak z rotaxem zakłada się , że powinien kręcić 2000 godzin , a kręci dwa razy więcej i wiele osób to przerabiało. Wszystko zależy od obsługi. To , że producent gwarantuje nam jakichś czas-okres działania nie zwalnia jego użytkowników z kontroli i sprawdzania. Zauważcie podobnie było z wirnikami duraluminiowymi tzw. makaronami. Kilka lat temu sprzeczano się co do żywotności tych wirników . Mówiono o 1700 godzin, później zeszli na 1000 , po jakim czasie było to już tylko 700 godzin. Ile jest dzisiaj chyba 500 ?. W historii forum Lotniczej Polski / na szczęście działającej / w tematyce wiatrakowców poruszane były różne tematy. Ja znalazłem taki ciekawy temat

[forum.lotniczapolska.pl]

Cytat
Krzysztof Tuliński
Myślę , że temat jest dość istotny wybór marny .
Łopaty kompozytowe zpewne są trwalsze i bardziej przewidywalne skąd zastosowanie kompozytu w śmigłowcach , nie bez znaczenia jest również trwałość co widać choćby po resursach . Aluminium jest napewno tańsze i prostsze w wykonaniu ale wystarczy popatrzeć na dwa trzy wiatrakowce jednej firmy zaparkowane na lotnisku i widać że każda ma inny kształt w spoczynku co wskazuje na brak jednorodności w zachowaniu pomimo tego samego producenta . Kompozyt jest trwalszy i stabilniejszy jeśli chodzi o zmiany w czasie użytkowania ale droższy i trudniejszy do wykonania i mało kto to potrafi dobrze wykonać . jest jeszcze podjęta przez ELĘ próba polegająca na połączeniu kompozytu z aluminium i opinie naten temat są podzielone napewno próba dotyczy połączenia zalet obydwu rozwiązań ale jest to połączenie różnych materiałów i to budzi zastanowienie . Napewno nie należy podejmować samodzielnie napraw krawędzi natarcia czy spływu bo to zmienia wyważenie i może naruszać konstrukcje a to już jest niebezpieczne . Argument wagi a co za tym idzie energii jest istotny ale nie w opadaniu zwanym autorotacją bo jest to moment kiedy kierunek przepływu powierza przez rotor całkowicie zapewnia jego obroty i jak z jajkiem i kurą rada jest jedna : rób jak uważasz decyzję niestety trzeba podjąć samemu .
Pozdrawiam K.T

I powiem , ze Krzysztof niczym Nostradamus przepowiedział przyszłość i wydał profesjonalną opinię na temat łopat Ela- Bravo.
Co do mojego prywatnego śledztwa i badań mam jeszcze w zanadrzu przeprowadzenie jeszcze jednej próby zmęczeniowej na łopacie Ela.
A tak w ogóle czy którykolwiek z producentów wiatrakowców, czy samych łopat zrobił inne testy zmęczeniowe prócz bazowania u podstaw przeprowadzania testów na rozciąganie. Zresztą zbyt oczywistych jak wcześniej nazwał je Wiesiek?
Jeśli tak to bardzo chętnie sam bym je zobaczył, bo w necie można tylko zobaczyć właśnie tylko testy zmęczeniowe na zrywanie.
Bardzo chętnie zapoznałbym się z podobnymi testami zmęczeniowymi jak prezentowane poniżej;

[www.youtube.com]

Lub dla przykładu coś w tym stylu;

[www.youtube.com]

Oczywiście w dużej przenośni ale o podobnym charakterze zmęczenia łopaty. Z tym ,że tu trzeba by było wprowadzić poddaną badaniu łopatę i zadać siłę realną rozciągającą i wówczas przeprowadzać test. Wtedy moglibyśmy powiedzieć o przeprowadzeniu testów zmęczeniowych podobnych do realnych warunków.
No Panowie nie mam innych pomysłów więc jeśli takie badania zostały przeprowadzone na łopacie wiatrakowca to proszę o
prezentację.


Pozdrawiam
Marek
MArek
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 530

Ranga:

  złota
".... poddaną badaniu łopatę i zadać siłę realną rozciągającą i wówczas przeprowadzać test. Wtedy moglibyśmy powiedzieć o przeprowadzeniu testów zmęczeniowych podobnych do realnych warunków.
No Panowie nie mam innych pomysłów więc jeśli takie badania zostały przeprowadzone na łopacie wiatrakowca to proszę o
prezentację.


Pozdrawiam
Marek[/quote]

W tych rozważaniach byłem zwolennikiem przeprowadzania "oczywistych" testów zmęczeniowych jednak przyznaję Ci Marku że łatwo mi było tylko to napisać bo aby przeprowadzić badania miarodajne (czyli określające czas użytkowania np. na 25% do możliwego uszkodzenia) metodą stacjonarną trzeba by stworzyć realną symulację występowania określonych sił i ich częstotliwości- co prwda rozważaliśmy proste sposoby obserwacyjne(kamerki itp.) ale bez rejestracji ścisłych danych fizycznych - raczej nie możliwych do wykonania amatorskimi sprzętami moglibyśmy tylko np. po miesiącu cyklicznych obciążeń(za słabych lub za silnych) w końcu złamać łopatę i co nam by to wyjaśniło czy określiło ? Jedynym sensownym efektem takich badań mogła by być możliwość porównywania wytrzymałości zmęczeniowej z łopatami różnych producentów.

Sam sposób nie tylko dbania ale i styl latania pilota z zacięciem akrobacyjnym może tworzyć kolosalną różnicę dla sił występujących na łopatach.
Wielu chciałoby coś doradzić czy podbudować morale kolegów bo w końcu latamy dla przyjemności i co jedynie mi przychodzi do głowy to gdybym bał się latać wiatrakowcem z obawy o urwanie łopat w locie to przynajmniej na dużych wysokościach powyżej 200m aby czuć się bardziej komfortowo to pomyślałbym o spadochronie.

Sam użytkuję(110h) swój nano lekki motoszybowiec bezogonowy o wadze do 70kg bo na taką wagę amatorom pozwala rozporządzenie Parlamentu Europejskiego jednak stosuję słabiutki silnik i prawnie nie mogę dołożyć sobie spadochronu dlatego od lat oczekujemy zatwierdzenia polskiego projektu przepisów dla konstrukcji do 115kg - może mi coś koledzy doradzicie czy czekając latami na zatwierdzenie gotowego projektu ,zdroworozsądkowo byście latali bezprawnie jednak przynajmniej ze spadochronem(74,5kg) ?

Pozdrawiam Wiesiek.
ps. sorry za inne troski spowodowane wieloletnimi zaniedbaniami rodzimej decydenckiej biurokracji ULCu .



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2018-02-22 21:31 przez Wiesław Sobczak.
Wiesław Sobczak
Dołączył: 10 lat temu
Posty: 83

Ranga:

  brązowa
Re: Testy na łopacie wiatrakowca ELA
przez MArek 23-02-2018 - 21:26:13
 
Przygotowane


MArek
Dołączył: 9 lat temu
Posty: 530

Ranga:

  złota
 

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować