"KTO JEST KIM..."
Szukaj:
Zaawansowane
Pogoda
Fora Wątki Nowy wątek Podgląd do wydruku
Start > LAF > Wątek
Dyskusja na temat Federacji
przez Jasio Kumulus 08-12-2010 - 04:13:40
 
Od pewnego czasu dość uważnie śledzę Forum. I odkrywam ciekawe zjawisko. Wielu najchętniej, a niektórzy "dyżurnie" zabierają głos, gdy można się do czegoś przyczepić.Wytykaniom, wymądrzaniom i pouczaniom nie ma końca. Gdy jednak ktoś, tak jak Filosek z LAF, kompetentnie proponuje konkretne rozwiązania, które mogą pomóc pilotom, cisza. A wydawałoby się, że właśnie takie głosy wywołają rzeczową dyskusję.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-01-06 17:48 przez Paweł Popowicz.
Jasio Kumulus
Dołączył: 6 lat temu
Posty: 6

Ranga:

  brązowa
Jasio, nie wiem do jakiej grupy "dyżurnych" mnie zaliczasz, ale powiem Ci jakie ja mam odczucia. Na ostatnim Spotkaniu Zimowym był temat LAF'u podjęty, byli też na nim osoby, które znają osoby z zarządu LAF i powiem tyle, że znaczna część uczestników ma co najmniej mieszane uczucia co do LAF jako całość. Idea jest piękna, przedsięwzięcie poważne, ale założyciele LAF'u już na samym początku, czyli na etapie tworzenia statutu wydają się być niekompetentni. Zastanawiam się jak Sąd przepuścił ten statut, skoro on sam jest w sobie w przynajmniej w jednej kwestii sobie sprzeczny, a żeby nie być gołosłownym to przytoczę:
§36

(...)
5. Dochód uzyskany z działalności gospodarczej służy realizacji celów statutowych i nie może być przeznaczony do podziału między członków Federacji.(...)
9. Członkowie Zarządu, Rad i Komisji mogą być opłacani z kasy Federacji.(...)


Członkowie Zarządu itd, to przecież członkowie LAF i nikt inny, a na domiar punkt w tym samym paragrafie:
(...)
11. Funduszami zarządza Prezes.
(...)

Poddaję te punkty własnym przemyśleniom.

Następnie przypomnij sobie post Karabusa i przekaz jego dialogu z Prezesem odnośnie miana "opornego" członka - tak się raczej nie postępuje z kandydatami do płacenia składek.

Kolejną rzeczą co powoduje mieszane uczucia to informację od kolegów latających i odwiedzających lotnisko macierzyste LAF i opinia, że
"... nie potrafią zadbać o swoje, a chcą "opiekować" się wszystkimi..."
Gdzieś przeczytałem, ale już nie pamiętam gdzie, takie słowa:
"... niech Ci Panowie najpierw utrzymają się sami przez 10 lat, apotem zaczną utrzymywać innych"

I sądzę, że jest trochę w tym prawdy.

Wracając do punktu 9 wspomnianego paragrafu. Większość stowarzyszeń jakie znam jest kierowanych przez zarząd jako funkcja społeczna i ten może zatrudniać ludzi do konkretnych funkcji - a tutaj sobie zarząd sam będzie robił wypłaty i to w nieokreślonej w statucie wysokości.
Dodatkowo, w samym statucie mają przewidziane zatrudnienie prawnika w ważnych sprawach, a pierwsze (a moim daniem i kolejne) propozycje do nowelizacji Ustawy... wyglądają, jakby były napisane na kolanie i nawet jak "KTOŚ" weźmie je pod uwagę, to i tak jest nikła szansa przebrnięcia przez drogę legislacyjną. Przepisy muszą się zgadzać ze stanem prawnym w Polsce, a propozycje są nieadekwatne do polskiego prawa (niezgodne). Nie wystarczy w "googlu" przetłumaczyć cudze prawo i się cieszyć, że będzie ono działało w Polsce.
Pomijam już takie szczegóły, że we własnym statucie nawet nie potrafią umieścić znaku "§" tylko z angielskiego wstawiają znak "and" ( & )

Kolejna rzecz. W wywiadzie jest poruszany wątek ubezpieczeń i osoba pana Janusza Zdulskiego.
Miałem okazję ubezpieczyć się w tym roku u p. Janusza i dostałem ofertę na 1/2 roku:
OC - 300 zł
OC pasażera - 300 zł
i załączniki, aby podpisać i wysłać, a były to: pełnomocnictwo (rzecz naturalna) oraz deklaracja przystąpienia do LAF, bez jakiejkolwiek innej informacji (statut, wysokość składek - choć statut i stronę znałem, ale dla innych dotrzeć do tej informacji mogło być problemem - o składkach dalej nic nie wiem).
Poinformowałem p. Janusza, że na tym etapie nie przystąpię do LAF i poprosiłem ponownie o wycenę:
OC - 515 zł
OC pasażera - 176 zł czyli w sumie 691 zł.
Czyli różnica wynosi 91 zł pomiędzy zrzeszonym lub nie - pytanie, ile składki na LAF kosztują?


Więc pytam czy Ci Panowie mają nas reprezentować i mieć nad nami "władzę"??
Moim zdaniem - na tym etapie NIE



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-12-08 08:04 przez Tomasz Lisowski (liseczek).
avatar

Moderator
Tomasz Lisowski (Liseczek)
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 1330

Ranga:

  złota
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez alwi 08-12-2010 - 11:14:43
 
Tomaszu uprzedziłeś mnie bo właśnie podobną treść miałem napisać. Daleko Panom z LAF do kompetencji.... a wypowiedź o której mowa przypomina mi trochę obietnicę pewnych Panów podczas kompanii do wyborów samorządowych...
alwi
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 104

Ranga:

  srebrna
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Jasio Kumulus 08-12-2010 - 12:17:34
 
Jestem zdziwiony! Nie podobają się Wam proponowane rozwiązania dotyczące badań lekarskich, szkolenia pilotów , czy przeglądów? Przecież nie są nowe i w innych krajach się sprawdzają. Nie rozumiem, o co chodzi. Może dlatego, że trochę nie było mnie w kraju. Wyglada na to, że tkwicie w problematyce. Zaproponujcie więc swoje rozwiązania w tych trzech sprawach.
Jasio Kumulus
Dołączył: 6 lat temu
Posty: 6

Ranga:

  brązowa
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez SkySailor 08-12-2010 - 13:29:58
 
To może cytat z wypowiedzi Pana Filoska dla "LP" odnośnie przeglądów:

"Procedura zostałaby ta sama, tyle, że zmieniłby się operator i kryteria przeglądów. Dokonywaliby ich nasi inspektorzy. Nie byliby to pracownicy etatowi, a członkowie Federacji "

W tej samej wypowiedzi czytamy odnośnie przeglądów:

"W tej chwili Federacja zrzesza 7 stowarzyszeń, dwa kluby rejestrowane w starostwach i około 100 członków indywidualnych. Z tych 100 ludzi co najmniej 90 procent to fachowcy: instruktorzy, mechanicy. Fakt, że głównie samolotowi, ale liczymy, że dołączą, gdy zobaczą sens proponowanych przez nas zmian, także motolotniowi."

Czyli mamy 100 członków, z czego 90 to uprawnieni mechanicy ? Ja cie pędzę to dopiero odsetek! Z tego motolotniowych co prawda nie ma zbyt wielu (ciekawe ilu), ale co tam, na pewno inni dołączą, skoro nie będą mogli robić przeglądów poza LAF ...
Nie to żeby to był jakiś szantaż ... nie, nie, nic z tych rzeczy ...
Z pewnością dołączą, gdy zobaczą "sens proponowanych przez nas zmian"
Jakich zmian ? Mają zmienić się kryteria przeglądów ... czyli, że na jakie ? Tego na razie nie wie nikt.

Odsyłam do mojego postu na dole strony:
[forum.lotniczapolska.pl]

Dlaczego według LAF szkolić będzie mógł każdy instruktor, nawet poza certyfikowanym ośrodkiem, ale przegląd można robić tylko u mechaników - członków LAF ? Szkolenie jest mniej ważne niż przeglądy ?
Proponuję to poprawić - zgodnie z moją sugestią w powyżej zlinkowanym poście - szkolić też będzie się można u dowolnego instruktora, pod warunkiem, że będzie on cżłonkeim LAF.
Wtedy będziemy mieli spójność.

Mam jeszcze pytanie a'propos poruszonego tu tematu ubezpieczeń - czy ktoś wie jaki przepis prawny reguluje w chwili obecnej wysokość ubezpieczenia motolotni w Polsce ?



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-12-08 13:34 przez SkySailor.
SkySailor
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 162

Ranga:

  srebrna
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Alek 08-12-2010 - 14:23:29
 
Nie trzeba daleko szukać: Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dn. 25.04.2005 w sprawie wyłączenia... itd. czyli nasze podstawowe rozporządzenie z późniejszymi zmianami (Dz.U. nr 197, poz. 1436 z 5.10.2007) a konkretnie załącznik nr 6 do tego rozporządzenia. Jest tam odwołanie do rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady z 21.04.2004 nr785/2004. Dla tych, którym się nie chce szukać: w skrócie mówi ono, że motolotnie i samoloty UL muszą być ubezpieczone od OC na sumę 750 000 SDR plus 250 000 SDR na pasażera. Poszczególne nadzory krajowe mogą zmniejszyć tę drugą sumę, jednak nie niżej niż 100 000 SDR i w Polsce tak właśnie jest.
Alek
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 109

Ranga:

  srebrna
Jasio, rozwiązania i propozycje zmian są szczytne i potrzebne naszemu środowisku - ale dla porównania jest wśród nas kolega motolotniarz, co czasami bywa pod wodą i to dłużej niż kilka minut i gdy "uwolniono" przepisy w tym zakresie i kilku PANÓW zabrało się za tworzenie nowych przepisów, podyktowanych tylko pod siebie i ograniczających innych to w środowisku zawrzało, wróciło stare sprawdzone i tylko smród pozostał. Dlatego sądzę, że każdy nowo przystępujący do LAF powinien dokładnie przeczytać status, czyli konstytucję tego związku stowarzyszeń LAF RP i zastanowić się czy mu to odpowiada, a nie podstępnie, oferując jakąś skromną zniżkę OC werbować nowych członków.

Więc wysokość OC zależy od negocjacji z Towarzystwem Ubezpieczeniowym z jakim kursem SDR i jakie zniżki udzieli nam oferując polisę.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-12-08 14:37 przez Tomasz Lisowski (liseczek).
avatar

Moderator
Tomasz Lisowski (Liseczek)
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 1330

Ranga:

  złota
Wywołany przez Liseczka napiszę może o co chodziło z tymi panami co to stworzyli przepisy nurkowe pod siebie.
Został powołany PZPN (Polski Związek Płetwo Nurkowania - troszkę po "polskiemu"winking smiley który to prawie przepchnął przez sejm
ustawę która dawała PZPNowi monopol na certyfikację nurków w polsce. Czyli moje uprawnienia nurkowe które mam w 3 organizacjach
honorowane na całym świecie w Polsce były by nieważne.A ich ważność na terenie Polski była by przywrócona po wniesieniu stosownej
opłaty na rzecz PZPN-u.
Co do LAF. Z jakiegoś powodu Pan Wiesław uznał że godzien jestem wstąpienia w szeregi LAF i za pośrednictwem forum zostałem "zaproszony".
Zadałem jedno pytanie od odpowiedzi na które uzależniłem swoje wstąpienie do LAF: Co LAF zamierza zrobić DLA środowiska mikrolotowego?
Niestety z korespondencji wynika ze poza przejęciem kontroli i nadzoru (inaczej mówiąc przejęciem dostępu do źródełka) LAF nie ma żadnego pomysłu;-(.

Jest jeszcze jedna sprawa która mnie zdziwiła.
Pan Wiesław uznał że (z góry przepraszam za cytat z prywatnej korespondencji):
> Przyjęliśmy zasadę, że obowiązkiem naszym jest >informowanie tylko członków, bo nie sposób jest >odpowiadać na wszystkie zaczepki,uszczypliwości i >nieprzychylne dygresje.

Jest to wg mnie postawa co najmniej dziwna.Nie wyobrażam sobie budowania organizacji społecznej bez informowania potencjalnych członków o celach tejże organizacji.

Jeszcze jeden cytat:
"Oczekujemy na mądrą merytoryczną radę , na współuczestnictwo i
współodpowiedzialność za podjęte działania, bo stanie z boku i bawienie sie
w mentora, jest może bardzo wygodne, ale nie efektywne. Szukanie sojuszników
w sejmie, w sferach rządowych, w mediach jest na razie naszym zadaniem nr 1.
Kierujemy się zasadą pluralizmu, zapobiegania monopolom i zwalczania tzw.
"grup trzymających władzę" Ale dopóki nie otrzymamy właściwych uprawnień, to
nasze najszczersze intencje, możemy sobie "wsadzić w buty".
Więc Panie Pawle, albo działamy wspólnie i nie marnujemy cennnego czasu na
czcze dywagacje, albo zakończmy konkluzją: jest nam chyba nie po drodze.
Z szacunkiem"

Jeżeli mam w czymś współuczestniczyć i brać współodpowiedzialność to chciałbym najpierw wiedzieć w czym mam brać udział i za co brać odpowiedzialność. Bo puki co to wstąpienie do LAF tylko po to żeby "nas" było dużo i żebyśmy stanowili siłę mnie nie interesuje.
A jednocześnie nie jestem zainteresowany uczestnictwem w jakichś osobistych wojenkach.

I to by było moje zdanie w temacie.
Pozdrawiam
avatar

Paweł Słomski (Karabus)
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 502

Ranga:

  złota
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez SkySailor 08-12-2010 - 16:43:35
 
Dzięki Panie Alku za odnośniki do DzU z nowelizacją "904" - tego właśnie potrzebowałem.


Pozdrawiam
Bogdan


P.S.
Co do LAF - po poście Pawła wyjaśnia się, dlaczego nie ma żadnej reakcji na zadane na forum pytania.
Skoro LAF ma więcej takich pomysłów jak namawianie do wstępowania w swoje szeregi przy użyciu argumentu - "Jak chcesz wiedzieć jakie są nasze cele, to się najpierw do nas zapisz" to .... zaczynam się bać.
Sugeruje to bowiem, że nie chodzi tu wcale o pozyskanie większej liczby zwolenników wśród pilotów, wygląda na to, że nie ma to większego znaczenia. Ważniejsze jest szukanie poparcia wśród polityków. A to może oznaczać taki plan, że po przejęciu władzy nad "małym lotnictwem" przez LAF dzięki tymże politykom, nowi członkowie organizacji pojawią się niejako automatycznie w dużej ilości, bo po prostu nie będą mieli innego wyjścia.
SkySailor
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 162

Ranga:

  srebrna
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Paweł Piętak 08-12-2010 - 17:00:37
 
Alek podał podstawe do wyliczenia składki. Teraz trzeba jeszcze dodac że każdy z ubezpieczycieli stosuje inne marże i inaczej kalkuluje ryzyko (wg oceny własnych analityków) i dlatego mogą powstawać różnice w składkach na ubezpieczenia OC. Podstawa jest stała ale prowizje ubezpieczycieli różne.
Paweł
Moderator
Paweł Piętak
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 922

Ranga:

  złota
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Paweł Piętak 08-12-2010 - 17:07:41
 
A ja chciałbym zacząć od tego że nie wiem kim jest Jasio Kumulus? A mama mówiła mi żebym nie zadawał sie z nieznajomymi.
Bo jeżeli ten post ma służyć tylko temu aby znów podchwycic jakąkolwiek dyskusją na temat LAF'u to odbieram Jasia jako "naganiacza" , który ma jakies niteresy w LAF i jego wypowiedź w cale nie jest taka bezinteresowna jak to sam pisze.
Czy można prosić o informację z kim mamy prowadzic dyskusję w sprawie LAF? Kim jest Jasio Kumulus?


Pozdrawiam Paweł Piętak
Moderator
Paweł Piętak
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 922

Ranga:

  złota
Na wstępie popieram Pawła i Liseczka, dziwi mnie bardzo, że żaden z panów Prezesów itp. nie jest zapisany na naszym forum, czyżby nie interesowało ich pozyskanie nowych członków?A może z takimi "pospolitymi" lotnikami nie warto dyskutować ? Najlepiej ludzi pytających , mających jakieś wątpliwości nazwać "wichrzycielami"... hmmm to bardzo proste i załatwia sprawę odpowiedzi na zadane pytania..... Jest nas tutaj ponad setka..... a może po prostu nie trzeba się z nami liczyć....? Wszedłem na stronę LAF-RP i właściwie nic konkretnego nie ma napisane, nie określona jest nawet w przybliżeniu składka, mnóstwo jest ogólników a konkretów żadnych.... Jasiu Kumulus brakuje jaj aby wystąpić z imienia i nazwiska? - jeśli oskarżasz kogoś o coś to pisz konkretnie i się przedstaw..... bo inaczej dla większości chyba Ty jesteś pieniaczem ukrywającym się pod nickiem .....
avatar

Adam Kwiatkowski (cascader)
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 213

Ranga:

  złota
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Darono 08-12-2010 - 19:22:10
 
witam
propozycja LAF-u nie jest taka szokująca jeśli dobrze rozumiem cel z artykułu ,, która mogłaby pozwolić na przejęcie nadzoru stowarzyszeniom" i LAF nie musi być jedynym stowarzyszeniem przejmującym nadzór więc można chyba stworzyć SSM Samodzielne Stowarzyszenie Motolotniowe z własnymi uregulowaniami i wtedy poprzeć działania LAF-u tylko co na to LAF
pozdrawiam
Darono
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 17

Ranga:

  brązowa
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Władek 08-12-2010 - 19:34:41
 
Ja natomiast wychodzę z założenia że 'NIC O NAS BEZ NAS '
Wywołanemu tutaj przez Jasia Kumulusa wątkowi należy się szczera dyskusja nad projektem do ustawy Prawo Lotnicze
który proponuje LAF pod przewodnictwem Wiesława Filoska.
Musicie wiedzieć jedno że LAF jako organizacja ma pełne prawo do wnoszenia poprawek do Prawa .
A że jest to organizacja lotnicza takie poprawki wnosić będzie do Prawa Lotniczego.
I od Nas tylko zależeć będzie czy to co wniesie ta organizacja bedzie w interesie Nas Wszystkich czy tylko w interesie LAF-u.
Co do statutu LAF to dla Mnie kilka zapisów też budzi wątpliwość i stanowi
barierę w dołączeniu do grona zrzeszonych w tej organizacji.
Ale każdy który ma w zamyśle powołanie stowarzyszenia pewnie pisze statut metodą >>>Kopiuj...Wklej<<<
a jak chyba wiecie to pewne punkty statutu moga zostać zmienione na Walnym.
Jeśli który z Was ma kontrofensywę na propozycję LAF-u to nic tylko niech zawiązuje Stowarzyszenie i pisze projekt
nowelizacji Ustawy Prawo Lotnicze .
Przekonany Jestem że nikt z Was tego nie zrobi.
Więc zamiast (pie.....słowo niecenzuralne) tu o statucie LAF-u zajmijcie się dyskusją nad projektem do Prawa Lotniczego który to próbuje przeforsować LAF.
bo tylko od Nas będzie zależeć czy proponowane zmiany do Prawa Lotniczego przez LAF odpowiadają Naszym interesom
czy tylko tej organizacji.

Poniżej zamieszczam proponowany przez LAF aneks do ustawy .

Co komu nie pasuje , jaki punkt , co proponuje to niech pisze jak nie w tym wątku to bezpośrednio do LAF-u
W większości siła , LAF chce słyszeć Nasze głosy w tej sprawie i myślę że powinniśmy wspólnie stworzyć
projekt który będzie dla Naszego środowiska taki o jakim przez wiele lat marzyliśmy.
Mamy szanse więc wykorzystajmy ją najlepiej jak się da .
Więc koledzy nie zajmujcie się bzdurami w postaci >>>a mama mówiła mi<<<<>>>ci Panowie mają Nas reprezentować<<<
LAF to organizacja zarejestrowana posiada formę prawną i może ....zaznaczam może...wnosić projekty zmian w ustawch.
Od Nas samych zależeć teraz tylko będzie czy projekt LAF-u będzie zgodny z Naszymi oczekiwaniami czy wręcz przeciwnie
okaże się wielką (...................) po której zostanie (...........) na kolejne ładnych lat.
A My zupełnie się zestarzejemy a i bez maści też będziemy śmierdzieć.

Pozdrawiam
Władek Kokot



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-12-08 21:05 przez Paweł Piętak.
avatar

Władek
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 321

Ranga:

  złota
Załączniki:
otwórz | pobierz - Kopia LSAL - uwagi.doc (41 KB)
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Darono 08-12-2010 - 19:50:43
 
moim celem nie było nikogo drażnić tylko wcześniejszym postem zwrócić uwagę na wątpliwości niektórych kandydatów na członków i jeśli statut LAF-u został by wpierw poprawiony rozwiewając obawy na pewno przysporzył by członków i poparcia w działaniach
Darono
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 17

Ranga:

  brązowa
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Darono 08-12-2010 - 20:15:34
 
i jeszcze jedno
czy popierając partię polityczną muszę zasilać jej szeregi
czy nie można stworzyć listy w formie elektronicznej dla chętnych popierających do składania wpisów
i jakie punkty proponowane popiera zainteresowany
dało by to wymierny przelicznik popieranych punktów i ogólny obraz całości
Darono
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 17

Ranga:

  brązowa
Władek Kokot pisze.....".....jak chyba wiecie to pewne punkty statutu moga zostać zmienione na Walnym."
a ja nie jestem przekonany bo zgodnie ze statutem LAF:

& 13.

1. Członkami Federacji mogą być również osoby fizyczne: czynni lotnicy, mechanicy lotniczy, wykładowcy, egzaminatorzy i instruktorzy lotnictwa sportowo – turystycznego i rekreacyjnego, sędziowie i trenerzy.

2. Wszystkich członków fizycznych Federacji na Walnym Zebraniu reprezentuje dwóch delegatów.
(tu mieścimy się my....niech mnie ktoś poprawi jak się mylę.......)

& 19.

1. Władzami Lotniczej Amatorskiej Federacji Rzeczpospolitej Polskiej są:

a. Rada Krajowa (walne zebranie delegatów);

dalej......

& 14.

Członkowie zwyczajni Federacji mają następujące prawa:

a. każdy członek zwyczajny Federacji, mimo dwuosobowej reprezentacji, ma jeden głos.
b. reprezentacja członków fizycznych ma jeden głos,

czyli gdy było by nas " wolnych strzelców" 10 czy 600 osób to i tak na walnym mamy tylko jeden głos wspólny hmmm nie wiem czy z tym jednym głosem można będzie dużo zmienić........ poprawcie mnie jak się mylę....
avatar

Adam Kwiatkowski (cascader)
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 213

Ranga:

  złota
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez SkySailor 08-12-2010 - 20:29:21
 
Przeczytałem projekt.
(Dziwne, że nie mogłem go znaleźć na stronie LAF RP ... wzrok słaby ?)
Latam motolotnią - nie widzę tam żadnych propozycji pozytywnych zmian dla mnie, może jednak coś mi się na oczy rzuciło.
Za to obawiam się o kilka punktów, np ten:

"(2) Inspektor techniki jest ponadto, w ramach nadzoru nad budową, produkcją i naprawami sportowych aparatów latających, innych produktów z nimi związanych, części lotniczych i urządzeń uprawniony do:
c) nakazania przeprowadzenia prób wytrzymałościowych, sprężystości i innych;w wypadku stwierdzonych wad konstrukcyjnych, zabronienia eksploatacji wcześniej wyprodukowanych sportowych aparatów latających, nakazania zmian i poprawek konstrukcyjnych; w kwestiach spornych inspektor opiera się na opinii biegłych."

(może się okazać, że pomimo iż latam na w miarę nowym, firmowym sprzęcie , może się okazać, że trzeba go będzie poddać badaniom na rozciąganie...)

albo ten:
"d) zatrzymania świadectwa kwalifikacji pilota lub innego świadectwa uznania i zarządzenia kontroli kwalifikacji pilota w przypadku, gdy w trakcie czynności związanych z eksploatacją sportowego aparatu latającego wykazuje rażącą nieodpowiedzialność lub spadek kwalifikacji, do czasu, gdy weryfikacja kwalifikacji zostanie zakończona pozytywnie. "
(zakładając, że inspektor jest z LAF, a ja nie - będzie w stanie udowodnić mi wszystko ...)

lub ten:
"b) inspekcji pomieszczeń, gdzie sportowe aparaty latające, inne produkty z nimi związane, części lotnicze i urządzenia są budowane lub produkowane, kontrolowania maszyn i narzędzi, materiałów i elementów łączących,"
(może się okazać, że jest tylko jedno miejsce w tym kraju, gdzie są warunki do produkcji sprzętu latającego ...)

Szanowny kolego Władku jeśli ktoś zakłada organizację, to powinien mieć pomysł na zmiany, a nie szantażować innych - jeżeli nic nie zaproponujecie to nasz projekt "okaże się wielką gównianą maścią po której zostanie smród na kolejne ładnych lat"
W ten sposób każdy może założyć organizację nie mając pomysłu i potem obwiniać innych, że mu nie pomogli niczego zaproponować.

Póki co widzę tu tylko projekt "skoku na kasę" - niczego więcej.

Jeżeli zaś jak twierdzisz to "od nas samych wszystko zależy" to czemu nikt nas o nic nie pyta ? Jeśli nie pyta to znaczy, że uważa, iż sam wie lepiej, a jeśli tak, to raczej niczego nie oczekuje.

Jeśli myślałbym o założeniu organizacji, która ma ułatwić życie lotnikom. Co robię ? Przede wszystkim staram się zapytać maksymalnie dużej liczby pilotów - jakich zmian by oczekiwali ? Potem sprawdzam, czy zmiany te są możliwe, i które mają największe poparcie, a następnie informuję - spróbujemy zrobić to, to i to - takie są nasze najbliższe cele. Jeśli chce się za coś brać kasę, to trzeba też coś zaoferować, poza założeniem organizacji.

Zapewniam Cię, że jeśli przyjdzie mi do głowy jakiś pomysł na zmianę ustawy to wszyscy tu i na innych forach będą mieli okazję się na ten temat wypowiedzieć.

Z tego projektu widzę, że znacznie lepiej jest teraz, niż może być po zmianie władzy, gdzie wszędzie będą się na mnie czaić inspektorzy LAF-u.
SkySailor
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 162

Ranga:

  srebrna
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Paweł Piętak 08-12-2010 - 21:50:48
 
Jak już Adam wziął się za matematykę to ja chciałbym zwrócić uwagę na wypowiedź Prezesa Filoska który stwierdza że LAF ma obecnie 100 członków z których 90 osób to świetni mechanicy.
Dla mnie to oznacza ,że jest to organizacja mechaników lotniczych a nie zwykłych użytkowników. A te pozostałe 10 osób to zabłąkane owieczki lub naciągnięci członkowie na tańszą polisę OC? Czyz nie tak?
Jeżeli na 100 członków przypada 90 mechaników to oznacza że 9 mechaników będzie wykonywało przegląd jednego samolotu lub motolotni? Układ niesamowity. Jeden lata a dziewięciu go pilnuje?? Takie proporcje były kiedyś w NRD.

Dziwi mnie bardzo postawa władz LAF , które unikają odpowiedzi na pytania płynące ze środowiska motolotniowego. Stawianie sprawy w ten sposób że udzielamy odpowiedzi tylko członkom stowarzyszenia jest niepoważne. Po takim potraktowaniu "potencjalnych" członków w cale sie nie dziwię że środowisko generalnie jest wrogo nastawione szczególnie do władz LAF. Sama idea stowarzyszenia i nadzoru organizacji społecznej nad lotnictwem ultralekkim jest słuszna i od dłuższego czasu oczekiwana przez środowisko motolotniowe. Ale nie można się "wypinać tyłem" do motolotniarzy którzy przed przystąpieniem do stowarzyszenia zadają pytania a później obrażać się na nich za publiczne słowa krytyki.


Wątek związany z LAF rozrasta się . Jedni sie denerwują , inni kopiuja i cytują na forum statut Stowarzyszenia - poddają pod publiczny osąd swoje wątpliwości itd. Taka dyskusja może ciągnąć się w nieskończoność. Każdy statut można poprawić, bo nie myli sie tylko ten co nic nie robi. Można zgłosic swoje propozycje nowelizacji przepisów prawa lotniczego do Stowarzyszenia które wystąpi w naszym imieniu z taką inicjatywą . Można wszystko publicznie przedyskutować w spokoju na forum . Przy odrobinie dobrej woli wspólnymi siłami na prawdę można dużo zrobic w Polsce dla lotnictwa ultralekkiego. Ale jeszcze nikt , ale to kompletnie nikt nie zastanowił jaka tak na prawdę jest geneza tego sporu!!!!
Moim zdaniem żaden pomysł LAF nigdy nie zostanie zaakceptowany przez środowisko motolotniowe - chociażby był najlepszy na świecie. A powód jest jeden i jedyny. Mianowicie osoby zasiadające we władzach LAF juz dawno temu utraciły publiczne zaufanie w środowisku i nigdy już go nie odzyskają. Niestety starsi panowie wiele lat pracowali na to aby dać sie poznac z różnych stron lotniczo businesowych.

Wg mnie cała dyskusja to burza w szklance wody.

Paweł
Moderator
Paweł Piętak
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 922

Ranga:

  złota
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Janusz Kowalczyk 08-12-2010 - 22:37:27
 
Paweł Piętak Napisał(a):
-------------------------------------------------------

> Dziwi mnie bardzo postawa władz LAF , które
> unikają odpowiedzi na pytania płynące ze
> środowiska motolotniowego. ........
> Paweł

A ja się wcale nie dziwię. Jeśli ktoś czytuje czasami to forum , to szybko zorientuje się , że próba jakikiegokolwiek unormowania przepisów (czytaj: wprowadzenia ograniczeń) zostanie natychmiast opluta , a autor - pomysłodawca zmieszany z błotem (co najmniej). Według mnie jeśli nie wyjdziemy spod "skrzydeł" ULC`u to będziemy tkwić w maraźmie. LAF daje nam szansę na wyrównanie do Europy i nie powinniśmy jej zaprzepaścić.

Janusz
avatar

Janusz Kowalczyk
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 1217

Ranga:

  złota
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Paweł Piętak 08-12-2010 - 22:52:22
 
Drogi Januszu.
Prosze przeczytaj uważnie cały wątek a nie pojedyncze wypowiedzi. Skoncentruj się na tym co napisał Paweł Słomski (Karabus). On wyraźnie zaznaczył że prowadził PRYWATNĄ korespondencję z Panem Filosek a nie zadawał mu pytań na forum. I niestety jak doczytasz .........to zrozumiesz , że Paweł zadał kilka konkretnych pytań Panu Filosek i został spławiony tekstem ,że odpowiedzi LAF udziela tylko członkom stowarzyszenia.
Czy nadal podtrzymujesz swoje stanowisko???? Czy nadal uważasz ,że wszyscy hurtem powinniśmy sie zapisac do LAF nie wiedząc nawet jaka jest składka członkowska?
Janusz wiem że jesteś ogrodnikiem smiling smileysmiling smileysmiling smiley ale bez przesady.
Serdecznie pozdrawiam i mam nadzieję ,że po męsku przyjąłes moje słowa krytyki.
Paweł
Moderator
Paweł Piętak
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 922

Ranga:

  złota
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Zbigniew Przysiecki 08-12-2010 - 23:27:21
 
Tyle wpisów i to w jednym dniu,więkrzość krytyczna,odrazu głosowanie. Dajmy szansę, może ktoś z LAF się odniesie do naszych postów. Potem zagłosujemy.
Zbigniew Przysiecki
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 257

Ranga:

  złota
Wątpię żeby ktoś się odezwał.
W jednym z maili pan Wiesław napisał wprost że uważa iż to forum nie jest dobrym miejscem do dyskutowania o LAF ;-(.
avatar

Paweł Słomski (Karabus)
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 502

Ranga:

  złota
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Janusz Kowalczyk 09-12-2010 - 00:02:39
 
Powodów braku odpowiedzi na pytania może być wiele. Jednym z nich , zapewne , jest niechęć do siedzenia godzinami przed komputerem i odpowiadanie na setki maili , od facetów węszących w poszukiwaniu milionów które pragną "ukręcić" twórcy LAF. Ja zrobiłem inaczej. Zadzwoniłem i po bardzo miłej rozmowie poczułem się przekonany. Trzymam za nich kciuki.

Janusz

PS Jeśli pozwolicie , to na tym zakończę mój udział w tej dyskusji.

/mod/ Tomasz Lisowski (liseczek)

odp. na PS - pozwolimy, ale szkoda, że więcej informacji nie udzielisz to może by ucięło krytykę w punktach niejasnych dla NAS - co Cię do nich przekonało?? Może nas tez przekona!!



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-12-09 00:15 przez Tomasz Lisowski (liseczek).
avatar

Janusz Kowalczyk
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 1217

Ranga:

  złota
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Zbyszek 09-12-2010 - 03:14:14
 
Nie wiem kim jest Jasio Kumulus, tak samo jak nie wiem kim jest Paweł Piętak. Ale Jasio zadał konkretne pytania. Zaproponował dyskusję w trzech konkretnych zagadnieniach. Tylko trzech, choć moim zdaniem problemów z którymi borykają się koledzy motolotniarze jest znacznie więcej. Żaden z kolegów którzy zawsze i na każdy temat regularnie zabierają głos nie podjął tematu tyko zaczęło się nasze polskie obrzucanie błotem. Panowie w ten sposób do niczego nie dojdziemy. W ten sposób nasze lotnictwo amatorskie nadal będzie ciągnęło się na szarym końcu stawki europejskiej. W nowoczesnej europie organizacje pozarządowe już dawno przejęły nadzór. Takie są dyrektywy UE. Tam gdzie to możliwe władze oddawać samym zainteresowanym. W Polsce wcześniej lub później i tak by do tego musiało dojść. Zrobiłby to ULC przekazując nadzór jakieś organizacji, ale oczywiście z zachowaniem prawa zwierzchności, albo zrobi to minister z pominięciem ULCu. Minister lub ULC równie dobrze może takie uprawnienia przekazać firmie prywatnej z którą podpisze stosowną umowę. Proszę bardzo kolegów Tomka razem z kol. Pawłem możecie zawiązać stowarzyszenie, lub założyć spółkę, firmę specjalizującą się w nadzorze mikrolotów i obiegać się taki nadzór. Trzeba tylko trochę wydeptać ścieżki w ministerstwie, a potem i będziecie szkolić, wydawać uprawnienia, robić przeglądy, tworzyć i zatwierdzać programy szkolenia itp. To wy będziecie decydować co jest dobre, a co złe. Nikt nie będzie wam mówił jak ma wyglądać przegląd i ile ma to kosztować. Niektórzy ludzie którzy w tym wszystkim się świetnie orientują, już dawno próbowali takie działania robić. Mało tego. O nie "zagospodarowanym polskim rynku" myśleli również koledzy z innych zaprzyjaźnionych państw. Przecież jesteśmy w uni. Oni mogą na równych prawach też się ubiegać o taki przywilej. Panowie koledzy. Potrzebna jest nam nasza Polska silna duża organizacja która by skupiała ludzi o podobnych zainteresowaniach i podobnych problemach. Organizacja na tyle sprawna żeby podołała prowadzić nadzór, ale jednocześnie taka w której oprócz dyskusji, grupa pilotów mogła wnosić swoje propozycje, swoje rozwiązania które mogą stać się prawem. Taka w której ja, pilot z kresów mogę powiedzieć ze mi się nie podobają zasady dopuszczania nowo zbudowanych motolotni, bo za dużo to kosztuje. Ze tych dopuszczających jest mało. I jeżeli znalazłbym kolegów którym się to też nie podoba, to zmusilibyśmy takiego odpowiedzialnego za te rzeczy do zaproponowania nam nowych rozwiązań. Oczywiście to tylko przykład. Ale jednym słowem chcę mieć chociaż minimalny wpływ na koszty jakie muszę ponosić na latanie. Teraz wszyscy jesteśmy zdani na wolę i widzimisię urzędników. My, możemy sobie co najwyżej pogadać ...tu na forum.
Wiosną przyszłego roku minie 25 lat od momentu kiedy pierwszy raz poleciałem samodzielnie na motolotni. W miedzy czasie zdążyłem oblecieć kilka razy Polskę, kilka razy miałem okazję pokonywać na motolotni granice, jak i latać w dziwnych i dalekich zakątkach europy. Mimo dużego stażu za sterownicą, nigdy nie uważałem siebie za super pilota albo za jakiegoś super znawcę tematu. Zawsze inni mogą być lepsi. Nie jestem też założycielem LAFu. Nie jestem i nigdy nie będę w żadnym zarządzie, nie będę instruktorem, inspektorem i czort wie jeszcze czym co przewiduje statut. Nie mam takich aspiracji. Ale idea federacji mi się podoba i będę ją popierać ponieważ jeżeli nie LAF to kto? To jest pierwsza i jedyna ogólnopolska organizacja która pochyliła się nad problemami pilotów amatorów. Pierwsza która je widzi. Nie udaje że nie widzi kolegów którzy latają w partyzantce, ze są problemy z instruktorami, szkoleniem, uzyskaniem odszkodowań, ogólnie wysokimi kosztami pośrednimi naszego latania. Jest to na razie jedyna organizacja w której założyciele nie zaczęli od wydeptywania sobie ścieżek w ULCu, tylko zaproponowali wszystkim tym którym choć trochę leżą na sercu sprawy naszego latania na motolotniach i samolotach ultralekkich, udział w tworzeniu razem nowej rzeczywistości. Jeżeli znacie inną taką organizacje to proszę podać. Może ktoś ma lepsze pomysły na przyszłość. Może wreście polacy potrafią sie dogadać.
Nie ma ideałów, nie ma nikogo kto nie popełnia błędów. Na pewno przy tworzeniu federacji takie były. Ale błędów nie popełnia ten kto nic nie robi. To my środowisko pilotów motolotni i samolotów mamy te błędy widzieć ale jednocześnie włączyć się żeby struktury organizacyjne były takie aby nikomu nie przyszło do głowy zrobienie skoku na kasę. Gdyby to ja miał zdecydować to zaproponowałbym rozwiązania dwutorowe. Dla tych co wolą stać z boku i krytykować pozostanie w nadzorze państwowym, i dla tych co wierzą że może być lepiej w federacji żeby taką możliwość mieli.
Pozdrawiam wszystkich latających (kończę bo już mi palec boli)

Zbyszek Kędziora
Zbyszek
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 306

Ranga:

  złota
Cały czas twierdzę, że idee są świetne i to naprawdę w ważnej sprawie.
Mam nadzieję, że sonda da jakieś światło na sprawę w sposób merytoryczny.
Nasuwa mi się taka myśl - czego my Polacy tak naprawdę oczekujemy??
Przytoczę może trochę polityczny wątek - od jakiegoś czasu przy wyborach władz państwowych (czy lokalnych, czy krajowych) wszelkie sondaże mówią, że Polacy w zdecydowanej większości głosują nie na kogoś, tylko przeciw komuś, i oddają głos obojętnie, byle by tamten lub inny nie wygrał - i to nazywamy takim "Polskim piekiełkiem".
W tym przypadku (LAF) jest całkowicie odwrotnie, chcemy się dowiedzieć szczegółów, aby być świadomym wyboru i wiedzieć czego możemy oczekiwać i zderzamy się ze ścianą - a i padło już stwierdzenie "Polskie piekiełko" w tym względzie.
Podsumowując, obojętne co będziemy w Polsce robić, będzie to nasze "Polskie piekiełko" - tylko, że ja wolę być świadomym wyboru i mieć na to argumenty, niż znowu głosować przeciw komuś - a że częściej posługuję się krytyką niż podawaniem na tacy gotowych wzorców - może własnie dlatego, że nie ma odzewu i nie ma z kim dyskutować.
(przykład: do niedawna forum LotniczaPolska.pl - przyszły zmiany, jest z kim zamienić rzeczowo kilka słów i są widoczne efekty - a i krytyki jakby mniej, a więcej propozycji rozwoju/zmian forum)



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-12-09 06:51 przez Tomasz Lisowski (liseczek).
avatar

Moderator
Tomasz Lisowski (Liseczek)
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 1330

Ranga:

  złota
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Zbigniew Szyszka 09-12-2010 - 08:06:49
 
Witam. Kolego też Zbyszku popieram Cię w całej rozciągłości i wierzę, że to co próbuję robić wydeptując ścieżki do tych, którzy coś mogą, przyniosą efekt. Pytanie, tylko czy ULC będzie miał komu przekazać swe uprawnienia? Na razie LAF jest traktowana jak próba skoku na kasę. Panowie organizacja musi być nasza. Chociaż , my jako naród już w przeszłości nie mogąc wybrać przywódców z powodu wewnętrzych waśni importowaliśmy ich z zagranicy. Co z tego wynikło? Jak widać niczego to nas nie nauczyło. Oczekiwania nasze są znane i zastanówmy się zanim storpedujemy poczynania, które mogą te oczekiwania zacząć realizować. Pozdrawiam. Zbyszek Szyszka



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-12-09 11:34 przez Zbigniew Szyszka.
Moderator
Zbigniew Szyszka
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 759

Ranga:

  złota
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez SkySailor 09-12-2010 - 10:02:51
 
Po pierwsze
Osobiście nie mam zamiaru niczego torpedować, wprost przeciwnie! Uważam tylko, że na tak ważne tematy warto podyskutować merytorycznie w maksymalnie szerokim gronie, tylko, że na razie ... nie ma o czym.

Po drugie
Wszyscy oburzają się, że o lotnictwie decydują urzędnicy. Zastanówmy się kim będą ludzie, którzy po zmianach zajmą się:

- organizacją ewidencji SP
- opracowaniem i wdrażaniem programu szkoleń
- bieżącymi kontaktami z ministerstwem
- nadzorem i wykonywaniem przeglądów
- nadzorem prawidłowością ruchu i dokumentów
- nadzorem nad produkcją sprzętu latającego

Czy to będą piloci ? Czy też urzędnicy ?
Nie ma co się oszukiwać - jedni urzędnicy zostaną zastąpieni przez drugich i nie miałbym nawet nic przeciwko, bo takim zakresem pracy muszą zajmować się zawodowo jacyś urzędnicy, aby wszystko działało szybko i sprawnie i miał kto odbierać telefony. Nie wyobrażam sobie bowiem, że będzie się tym zajmował hobbystycznie jakiś pilot po powrocie z lotniska w niedzielę wieczorem.
Nie widzę w tym problemu. Nie widzę też, póki co korzyści.
Mamy tu kilku forumowiczów wspierających LAF - super ! Może ktoś z kolegów w takim razie zechciałby pokrótce opisać - jaki jest plan działania tej organizacji po przejęciu władzy ?
Zapewniam, że będę aktywnym orędownikiem każdej organizacji ( w tym LAF) jeśli ktoś z niej mnie przekona, że ma dobre pomysły i czyste intencje.

Moje obawy są chyba oczywiste - obawiam, się, że po zmianach latanie będzie droższe. Czy ktoś może rozwiać moje obawy ?

Pozdrawiam
Bogdan
SkySailor
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 162

Ranga:

  srebrna
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Tomasz Jędrzejewski 09-12-2010 - 11:08:54
 
Cześć. A może Panowie Piloci diabeł tkwi gdzie indziej? Może my po prostu nie chcemy, boimy się nowych przepisów czyt. ograniczeń, nowych władz.
I to za własne pieniądze. Nie wiem. Tylko. Jak długo można pływać w mętnej wodzie i podnosić stan bliski anarchii do poziomu cnoty?
Ktoś nas w końcu weżmie za ....... sterownicę, ale może już nie pytać o zdanie tzw. ŚRODOWISKA. Nie jestem w LAF. Nie znam tych ludzi. Nie skreślam nikogo na starcie, tym bardziej, że tzw pokusa kasy w tym wypadku jest niewielka. Latam jako free shooter.
Nie zawsze z wszystkimi kwitami w kieszeni. Ale pamiętam zdanie cesarza Francuzów, który przy podobnej okazji powiedział; Naród nie szanujący własnej armii, niedługo będzie musiał szanować cudzą. Miłego dnia. t.j.
Tomasz Jędrzejewski
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 440

Ranga:

  złota
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Zbigniew Szyszka 09-12-2010 - 12:03:01
 
Wtam ponownie. Jak mniemam cała idea stworzenia organizacji mającej pod sobą ultralekką awiację,ma na celu przedewszystkim jej rozwój, czyli w prostym przekładzie obniżenie kosztów latania, szkolenia, czy umożliwienie chociażby łatwiejszego zbudowania sobie ,,sportowego urządzenia latającego" Z założenia organizacja ma się składać z nas- nieprawdaż? Czyli my sami możemy lepiej pilnować własnych interesów, aniżeli ci z <<ULC>>. Nikt z nas nie lubi nadzoru, ale jeżeli taki musi być, niech bedzie składał się z ludzi naszego środowiska. Inni to już przerobili, i jakoś funcjonują, oddalając się od nas coraz dalej do przodu. Nie jestem członkiem LAF. Na razie przyglądam się temu co się dzieje wokół organizacji. Natomiast nie można z góry zakładać że powstająca organizacja będzie robiła tylko skok na kasę. Osobiście latam u siebie, papiery mam w porządku, przeglądy robię solidne u producenta, OC też opłacam. W zasadzie wszystko mi jedno kto mnie nadzoruje. Ale zaczynam sie martwić czy będzie miał kto wyszkolić mojego syna, który już połknął bakcyla latania ? Ot takie polskie piekiełko. Pozdrawiam. Zbyszek Szyszka
Moderator
Zbigniew Szyszka
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 759

Ranga:

  złota
 

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować