"KTO JEST KIM..."
Szukaj:
Zaawansowane
Pogoda
Fora Wątki Nowy wątek Podgląd do wydruku
Start > LAF > Wątek > Strona 3
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Andrzej Kostkiewicz 10-12-2010 - 21:41:16
 
Poprosze o liste osób z którymi to sie uda !



Andrzej Kostkiewicz



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-12-10 22:47 przez Andrzej Kostkiewicz.
Andrzej Kostkiewicz
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 312

Ranga:

  złota
Panie Andrzeju,

kadrami typu mechanicy, instruktorzy czy nawet najdoskonalsi piloci nie zmieni Pan prawa.

zapytam więc wprost : czy LAF ma prawników ?
Bo w dzisiejszej Polsce bez dobrego "papugi" nie załatwi pan niczego i nigdzie.
Proszę przypomnieć sobie sprawę Natalii i pikniku w Czarżu.
Dopiero jak TadeuszCz pchnął w temat obkutego prawnika problem nagle zniknął.

I tak samo może być (a nawet na pewno będzie) jak traficie ze swoimi propozycjami na jakiegoś ambitnego
młodzieńca w urzędzie który postanowi że NIE!!!
Nie zrobicie nic bez dogłębnej znajomości prawa. Nawet gdybyście mieli jak najlepsze intencje.

Drugi temat to obraz "medialny" LAF-u.
Powiem tak: domyślam się dlaczego akurat TO forum jest traktowane jako wrogie przez zarząd LAF-u.
Ale Panie Andrzeju.... chciało by się krzykną na Boga!!!.... nie macie jeszcze swojego miejsca do kontaktu z "ludem latającym" a traktujecie dostępne forum jako wrogie?
A potem Pan się dziwi że Wasze działania są odbierane jako działania "pod stołem", kombinowanie itd, itp.

Nie wydaje się Panu że najpierw należało rozpropagować idee , cele , zamierzenia poddać je dyskusji a dopiero później namawiać "chodźcie do nas!!"?

I tak już na koniec:
Prezes Filosek napisał do mnie (nie cytat ale sens był taki) albo podpisujesz deklaracje i jesteś z nami albo jest nam nie po drodze.
Nasuwa mi się taka odpowiedź:
Żył kiedyś taki poeta,bard,włóczęga który napisał : "nieważne dokąd się idzie. Ważne żeby sie fajnie szło".
o ile ta dewiza sprawdza się doskonale w łażeniu po Bieszczadach czy jakimkolwiek innym zakątku ziemi to w działaniach na polu organizacji społecznych czy nawet w biznesie ta zasada jest utopią.
Bez wyznaczonego celu i drogi do przebycia do niczego nie dojdziecie.
A zasada " zróbmy kupę mości panowie. W kupie siła" w tym przypadku raczej się nie sprawdzi.

I jeszcze raz na koniec:
Jak mawiał "klasyk" jestem ZA a nawet PRZECIW.
jestem za zmianami ułatwiajacymi nam lotnicze życie i powrotem do jak nawiększej swobody w tym naszym małym lataniu ale
jestem również przeciw temu aby tymi zminanami zajmowała się organizacja bez zaplecza, bez pomysłu , bez środków.
A niestety tak na dzień dzisiejszy widzę LAF ;-((

Pozdrawiam raz jeszcze i mimo wszystko życzę powodzenia w działaniach.
Paweł Słomski
avatar

Paweł Słomski (Karabus)
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 502

Ranga:

  złota
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Robert Olszak 10-12-2010 - 22:27:23
 
Poprostu nie rozumiem Pana ataku na Pawła Piętaka.
Również nie podoba mi się zwrot "Panie Moderatorze". Odebrałem to jako rodzaj drwiny.
Można zwracać się do siebie po imieniu lub nazwisku. Każdy jest równy na tym forum, tylko niektórzy mają dodatkowe funkcje i nie trzeba tego podkreślać.
avatar

Moderator
Robert Olszak
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 1087

Ranga:

  złota
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Roman Ostapiuk 10-12-2010 - 22:31:06
 
Nareszcie normalna dyskusja , może w końcu lody zostaną przełamane . Romek.
Roman Ostapiuk
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 311

Ranga:

  złota
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Andrzej Kostkiewicz 10-12-2010 - 22:42:40
 
Pawle ( karabeus )

Czy forum odbierane jest jako wrogie , Nie ale przykład zapytania Roberta .... nie komentuje .
Cele zapisane sa w statucie , wypowiedzi Wiesława Filoska róznież przekazuja cel LAFu , kazdy kto odczuwa obecny stan malego lotnictwa oczekuje zmian z wiadomych przykładów . To co ma byc zaproponowane w przyszłości, jeszcze raz powiem system "czeski" , mysle ze znany każdemu smiling smiley czy macie jakieś uwagi co do tego systemu ??

Najwiekszy problem widzimy w przejeciu nadzoru nad budowa latajacych zabawek , niestety na dzien dziejszy zaden z lokalnych producentów nie wyraził chociażby opinni co go boli , a byli pytani chyba wszyscy . Problemy znamy ale nie mozemy do tego sie ustosunkowac bo nie ma woli współpracy . Przeszedłem cala droge budowy własnego samolotu pod nadzorem ULC , wnioski mam opracowane. Co sie dzialo w tym czasie zostawie na inna czesc opowieści .

Co do prawnika - milo by bylo aby latajacy prawnik skontaktował sie ze mna bo nielatajacy to srednio czuja tematsmiling smiley Na szczeście w rozmowach dotyczacych zmian prawa nie potrzebujemy w tej chwili prawników ON LINE .
Andrzej Kostkiewicz
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 312

Ranga:

  złota
Andrzej Kostkiewicz Napisał(a):
-------------------------------------------------------
>Paweł heheh no to poprosze o te dane
>wydawało mi sie ze przez przypadek zamiat tu pusciłem na Priv do Ciebie odpowiedz . ale widac cos poknociłem .....bo nie trafiła ani tu ani na priv

TYCH informacji nie ujawnię. Moja kobieta ma dostęp do laptopa;-))

> Pawle ( karabeus )
>
> Czy forum odbierane jest jako wrogie , Nie ale
> przykład zapytania Roberta .... nie komentuje .

A czemu Ty sie dziwisz że zostaliście wrogo przyjęci?
Powołana po cichaczu nowa grupa która chce przejąć władze od grupy która trzyma ją dotychczas.
Przynajmniej wg prezesa Wiesława taka grupa istnieje. (mam tą opinię na piśmie)
Poza tym.... jak sie kręcisz w okolicy gdzie grzebią w błocie to licz się z tym że coś się do ciebie przyklei.
No i do członków zarządu LAF (przynajmniej niektórych) coś sie przykleiło. Niestety ;-(((


> Cele zapisane sa w statucie , wypowiedzi
> Wiesława Filoska róznież przekazuja cel LAFu ,
> kazdy kto odczuwa obecny stan malego lotnictwa
> oczekuje zmian z wiadomych przykładów . To co ma
> byc zaproponowane w przyszłości, jeszcze raz
> powiem system "czeski" , mysle ze znany każdemu
> smiling smiley czy macie jakieś uwagi co do tego systemu ??

Szczerze powiem ja osobiście nie wiem o co chodzi.
Szkoliłem sie u nas i wg naszych zasad.
Podobno w Czechach jest łatwiej.


> Najwiekszy problem widzimy w przejeciu nadzoru nad
> budowa latajacych zabawek , niestety na dzien
> dziejszy zaden z lokalnych producentów nie
> wyraził chociażby opinni co go boli , a byli
> pytani chyba wszyscy . Problemy znamy ale nie
> mozemy do tego sie ustosunkowac bo nie ma woli
> współpracy .

Powiem raz jeszcze: a czemu Ty się dziwisz.
Przychodzi gość do Twojego biznesu i pyta jak może Ci odebrać kaskę.
Będziesz z nim rozmawiał?
Oddziel grubą krechą latanie jako przyjemność ,od latania jako sposobu zarabiania na życie.
To chyba niemożliwe do pogodzenia ;-((


> Przeszedłem cala droge budowy
> własnego samolotu pod nadzorem ULC , wnioski mam
> opracowane. Co sie dzialo w tym czasie zostawie na
> inna czesc opowieści .

Poczekam. Chętnie posłucham/poczytam

> Co do prawnika - milo by bylo aby latajacy prawnik
> skontaktował sie ze mna bo nielatajacy to
> srednio czuja tematsmiling smiley Na szczeście w rozmowach
> dotyczacych zmian prawa nie potrzebujemy w tej
> chwili prawników ON LINE .

I tu jest sedno. powiem wprost: pod tym względem macie (mamy?) przeje..ne!!!!!
prawem lotniczym zajmują się profesjonalnie w Polsce 2 kancelarie.
Jedna w W-wie druga w Poznaniu.
obydwie maja tych samych prawników.
Szukałem możliwości pomocy Natalii.
Za zajęcie sie sprawą Czarża krzyknęli coś koło 10000 pln-ów. Na poczatek.
Dobrze że Tadeusz znalazł inną mozliwość.
Ale tanio to nie było ;-(((((

I dlatego mam olbrzymie wątpliwości czy bez zaplecza podołacie wyzwaniu.

oj, na dzisiaj to chyba już dobranoc
pozdrawiam all
karabeus ;-))
avatar

Paweł Słomski (Karabus)
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 502

Ranga:

  złota
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Andrzej Kostkiewicz 10-12-2010 - 23:39:08
 
Co do chlapania blotem to w przypadku kidy sie postarasz to nic sie nie przylepi , chyba ze ktos Ci cos dolepi

Prosze mnie nie traktowac jako innego smiling smiley


Cyt
Poza tym.... jak sie kręcisz w okolicy gdzie grzebią w błocie to licz się z tym że coś się do ciebie przyklei.
No i do członków zarządu LAF (przynajmniej niektórych) coś sie przykleiło. Niestety ;-(((

Prosiłem aby tego nie robic wiec teraz poprosze o konkrety poparte dowodami .

cyt "

Powiem raz jeszcze: a czemu Ty się dziwisz.
Przychodzi gość do Twojego biznesu i pyta jak może Ci odebrać kaskę.
Będziesz z nim rozmawiał?


no to albo wspolnie cos robimy albo czekamy na trzesienie ziemi lub podanko na tacy i krytykujemy ile wlezie bo to nasza narodowa cecha

CYT
Oddziel grubą krechą latanie jako przyjemność ,od latania jako sposobu zarabiania na życie.
To chyba niemożliwe do pogodzenia ;-((


Całkowicie jest to mozliwe !!

Prosze przeczytaj moj post wczesniejszy dokładnie , jezeli bedziemy rozpatrywac to w takich kategoriach jak piszesz to w zasadzie zadna zmiana nie jest potrzebna . To jest całkowity OT. LAF to nie biznes rozumiesz ? Uparcie widze forowany jest taki wizerunek . AP kiedys mialo takie zadanie przez swoje zaniedbania stracilo caly nadzór nad UL -ami i nie byl to biznes , czy teraz bedzie to jasniejsze

System czeski to nie tylko szkolenie .

Tego sie własnie obawiam , ze jak trafi sie zaplecze to bedzie cos z tego chciało dla siebie .



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-12-11 00:02 przez Andrzej Kostkiewicz.
Andrzej Kostkiewicz
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 312

Ranga:

  złota
Jednak jeszcze nie poszedłem spać.

Andrzeju, cofam słowa o błocie, chlapaniu, przyklejaniu itp.
OK? Zapominamy o tym.
Nie ma wyroku znaczy że to plotki. Pasuje?

> cyt "
>
> Powiem raz jeszcze: a czemu Ty się dziwisz.
> Przychodzi gość do Twojego biznesu i pyta jak
> może Ci odebrać kaskę.
> Będziesz z nim rozmawiał?
>
> no to albo wspolnie cos robimy albo czekamy na
> trzesienie ziemi lub podanko na tacy i krytykujemy
> ile wlezie bo to nasza narodowa cecha

troszkę nie rozumiem o co Ci chodzi;-(
liczysz na to że Kompol, Azymut, Siwińscy czy Eppel udostępni dokumentację tego nad czym pracowali latami?
Pokaż mi gdzie ty dla nich jest interes?
Chyba że się nie rozumiemy i piszemy o zupełnie innych sprawach.

> CYT
> Oddziel grubą krechą latanie jako przyjemność
> ,od latania jako sposobu zarabiania na życie.
> To chyba niemożliwe do pogodzenia ;-((
>
> Całkowicie jest to mozliwe !!

No to przynajmniej w tym temacie mamy jasność. Czarne kontra białe.

> Prosze przeczytaj moj post wczesniejszy
> dokładnie , jezeli bedziemy rozpatrywac to w
> takich kategoriach jak piszesz to w zasadzie zadna
> zmiana nie jest potrzebna . To jest całkowity
> OT. LAF to nie biznes rozumiesz ? Uparcie widze
> forowany jest taki wizerunek . AP kiedys mialo
> takie zadanie przez swoje zaniedbania stracilo
> caly nadzór nad UL -ami i nie byl to biznes , czy
> teraz bedzie to jasniejsze
>
> System czeski to nie tylko szkolenie .

Widzisz , ale to jest kolejna utopia. Jestem skłonny uwierzyć LAF , NIE JEST jest z założenia korytem.
Ale nie da sie zajmować tak dużym tematem jak kilkuset motolotniarzy, ilus tam ultralajtowców (wyszło mi dziwne słowo)
w sposób "przy okazji" i po amatorsku.
To trzeba zrobić profesjonalnie.
Dlaczego pominąłeś wątek kosztów obrony Czarża?
Powalające?
Taka jest prawda.
Bez zaplecza prawnego i finansowego nie macie (mamy?) szans choćbyście mieli najlepsze intencje.
To po prostu nie te czasy.

Być może "grupa która obecnie trzyma władze" załapała sie na ostatni moment kiedy można było cos przepchnąć
w urzędach bez zaplecza. Ale z tego co wiem nawet wtedy bez konsultacji prawniczych sie nie obyło.

Paweł
ps
Oświećcie mnie proszę: o co chodzi z tymi Czechami? Ale tak od A do Z proszę.
avatar

Paweł Słomski (Karabus)
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 502

Ranga:

  złota
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Paweł Piętak 11-12-2010 - 00:22:11
 
Dokładnie jest tak jak napisał Andrzej. Drobne niedomówienia to rzecz normalna. Nikt nie jest idealny. Wszystko wyjaśnione.smiling smileysmiling smiley
Andrzeju. Mam kilka pytań związanych z czeskimi przepisami, które jak rozumiem LAF chce przeszczepić do Polskiego Prawa Lotniczego:
1)Czy są jakieś znaczące różnice w ograniczeniu strefa G, czy są ograniczenia latania w strefie C? Teraz praktycznie jak na motolotni masz transponder to śmigasz jak General Aviation. A słyszałem że niestety wg czeskich przepisów tak świetnie nie jest.
2) Generalną ideą LAF'u jest wprowadzenie uproszczeń i spowodowanie obniżenia kosztów związanych ze szkoleniem, eksploatacją i budową sprzętu latającego. Wiem że ustawa określa minimalną liczbę godzin szkolenia. Jeżeli nie macie wpływu na zmniejszenie liczby godzin szkolenia obowiązkowego to jaki sposób macie na obniżenie kosztów?. Czy nie ma obaw o obniżenie standardów i bezpieczeństwa?

Wydaje mi się , że latanie nigdy nie było tanie i jest pewna bariera kosztów których uniknąć się nie da. Jedyne co możemy mieć taniej dzięki LAF to tańsze OC. No chyba że jeszcze uda się z badaniami lekarskimi, no to byłaby na prawdę duża korzyść i udogodnienie. Ten pomysł z badaniami podoba mi się najbardziej. A cała reszta jeżeli wejdzie w zycie to jedynie spowoduje większą dostępność do np. mechaników czy instruktorów ale obawiam się , że wówczas standardy znacznie ulegną pogorszeniu.

P.S.
A w całym LAF to tylko Andrzej Kostkiewicz potrafi normalnie pogadać z ludźmi? To jak na razie jedyny facet , który wypowiedział się merytorycznie i podpisał się z imienia i nazwiska. A im więcej LAF będzie się podpierał Jasiami Kumulusami to tym więcej straci na tym niż zyska.


Paweł Piętak
Moderator
Paweł Piętak
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 922

Ranga:

  złota
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Andrzej Kostkiewicz 11-12-2010 - 01:00:01
 
Paweł ,

Kwestia finansowania organizacji społecznej to nastepny temat do Ustawy , wszystkiego nie mozna na raz rozpracowac , Kasa bedzie potrzebana ale prosze na bank nie na Porshe smiling smiley hehe Zakładajac niewielka liczbe zarejestrowanych Ul- i ( mówie o samolotach i lotniach ) to ze składki rocznej nie utrzyma sie administracji . Narazie odpuścmy to wróce do tematu przy okazji .

Paweł Moderator

1)Czy są jakieś znaczące różnice w ograniczeniu strefa G, czy są ograniczenia latania w strefie C? Teraz praktycznie jak na motolotni masz transponder to śmigasz jak General Aviation. A słyszałem że niestety wg czeskich przepisów tak świetnie nie jest.

Tak trzeba zrobic VFR kontrolowane , i tu i tam . Nie mozna poleciec przez C bez wiedzy jak to zrobić . Wlatujac do C jak nie masz uprawnien i nie narozrabiasz to latami tak mozesz latac ( lamiac prawo nie namawiam ) przypominam ,ze obowiazuje korespondejcja w dwie strony i to nie ta z CB . Przestrzen C moze miec ograniczenia dla UL- i .Nie mozesz sam sobie wstawic transpondera ! tomusi zrobic odbowiedni zakład i sprawdzic jego dzialanie .

G jest troche inaczej zorganizowane wysokosciowo ale G to G

2) Generalną ideą LAF'u jest wprowadzenie uproszczeń i spowodowanie obniżenia kosztów związanych ze szkoleniem, eksploatacją i budową sprzętu latającego. Wiem że ustawa określa minimalną liczbę godzin szkolenia. Jeżeli nie macie wpływu na zmniejszenie liczby godzin szkolenia obowiązkowego to jaki sposób macie na obniżenie kosztów?. Czy nie ma obaw o obniżenie standardów i bezpieczeństwa?

Takie jest załozenie , nie nalezy liczyć ze raptem spadnie koszt szkolenia , ale ułatwienia maja dac wymierna oszczedność czasu a za tym i pieniedzy ( czas to pieniadz) wiem ze enigmatycznie ale jak wszystko bedziesz mógł załatwic np u instruktora w szkole to odpada sleczenie i wyjazdy np na LKE lub do Czech
Standardy musza byc zachowane , i beda przez odpowiednie procedury kontroli , proste i skuteczne . Moim zdaniem zostanie zachowana metodyka szkolenia -bo jest sprawdzona i dziala , co do nadzoru technicznego to czy stary system AP był zły ??? mozliwe ze do niego sie wróci po dostosowaniu do obowiazujacych przepisów. Jest tez pomysł wprowadzenia systemy deklaratywnego TY bedziesz osobiscie za wiele rzeczy odpowiedzialny i na Ciebie spadnie obowiazek pilnowania wielu rzeczy ., i na Twoje oswiadczenie beda przyjmowane pewne informacje.
Celowo omijam temat budowy , bo to wymaga naprawde dobrej przymiarki ,,,,szczególnie w zakresie prototypów.

Wydaje mi się , że latanie nigdy nie było tanie i jest pewna bariera kosztów których uniknąć się nie da. Jedyne co możemy mieć taniej dzięki LAF to tańsze OC. No chyba że jeszcze uda się z badaniami lekarskimi, no to byłaby na prawdę duża korzyść i udogodnienie. Ten pomysł z badaniami podoba mi się najbardziej. A cała reszta jeżeli wejdzie w zycie to jedynie spowoduje większą dostępność do np. mechaników czy instruktorów ale obawiam się , że wówczas standardy znacznie ulegną pogorszeniu.

W dobrym kierunku myslisz !! i o to chodzi o ULATWIENIA smiling smiley . Systemy takie dzialaja i maja sie dobrze i jakos niewiele sie dzieje . Nie widze podstaw aby bezpieczeństwo moglo na tym ucierpiec . Popatrz tak uczciwie na nasz system teraz kulejacy , jak oceniasz go pod wzgeldem bezpieczeństwa latania .....??? ...

Dla mnie to statystyki przemawiaja za skutecznościa systemów .. smiling smiley

Pozdrawiam



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-12-11 01:20 przez Andrzej Kostkiewicz.
Andrzej Kostkiewicz
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 312

Ranga:

  złota
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Daniel Skutela 11-12-2010 - 01:36:32
 
Ktoś tu posługiwał się moimi wypowiedziami na temat problemów z pewnym Panem, który od 2 lat szkoli grupę 10 osób do świadectwa kwalifikacji i wyszkolić nie może. Nadal bez efektów smiling smiley. Zastanawiam się dlaczego ten Pan jest brany za jednego z członków zarządu LAF-u? To napewno stawiałoby federację w złym świetle. Otóż informuję, że ten Pan nie jest członkiem zarządu ani nawet zwykłym członkiem jako osoba fizyczna LAF-u. Wiem to od samego zainteresowanego jak i od Prezeza Filoska. O kogo chodzi... odsyłam do wątku w "aviators club".
Piszę o tym aby uświadomić niektórym, że pada tu dużo oszczerstw, obrzucania błotem i dziwnych zasłyszanych informacji.
Ludzie ! Piszcie o tym co wiecie a nie to co się Wam wydaje, albo słyszeliście że....
Obalam tu jeden zarzut przeciwko LAF-owi, jakoby czarne owce siedzialy w zarządzie.
Na tej podstawie twierdze że te wszystkie historie z rozbitymi i niezbudowanymi samolotami to stek bzdur z jakiś zasłyszanych informacji.
Co do federacji. Trzymam kciuki.
Jeżeli komuś LAF nie pasuje, niech zaproponuje alternatywę albo zamilknie.
Dotąd narzekaliśmy na ULC. Teraz cieszmy się bo możemy obrzucać błotem także LAF. ot taka już nasza Polaków natura....
avatar

Daniel Skutela
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 144

Ranga:

  srebrna
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Paweł Piętak 11-12-2010 - 01:42:01
 
Do Andrzeja
Popatrz tak uczciwie na nasz system teraz kulejacy , jak oceniasz go pod wzgeldem bezpieczeństwa latania .....??? ...

Aby odpowiedzieć sobie na to pytanie należy najpierw odpowiedzieć co ma wpływ na bezpieczeństwo:
1) wyszkolenie
2) sprzęt
3) przestrzeganie przepisów.

Ad1) na chwile obecną każdy ośrodek szkolący ma własny program szkolenia zatwierdzony w ULC. Instruktor szkolący realizuje program i przekazuje wiedzę uczniowi. Z przyswajaniem wiedzy bywa różnie a największy obowiązek ciąży na instruktorze. Tutaj bardzo istotnym aspektem pomijanym przez wielu szkolących jest umiejętność przekazywania wiedzy. Aby być dobrym instruktorem nie wystarczy dobrze latać z tylnego fotela. Instruktor powinien posiadać umiejętności pedagogiczne. Na chwilę obecną wydaje mi się że tu jest dobrze i nic nie trzeba zmieniać. Jedyny mankament to mała liczba ośrodków szkolących (obecnie 5).
Ad2) ze sprzętem bywa różnie. Często samorobny, a nawet ja od producenta z certyfikatem to poprzerabiany. Mechanik robiący przegląd ma świadomość że niektóre np. motolotnie nie powinny latać a "przechodzą przegląd" i stwarzają zagrożenie. Zrzucenie w tym miejscu większej odpowiedzialności na uzytkownika musi się wiązać ze zwiększeniem jego świadomości w tym zakresie. Albo rozbudować szkolenie podstawowe o elementy szkolenia mechanika? Ale to i koszty wzrosną. Znowu komus będzie za drogo. Myślę że obecny system nie jest taki zły, a jedyny feler to jego dostępność.
Ad3) w tym roku było dosyć wypadków spowodowanych łamaniem przepisów albo grzebaniem w konstrukcji sprzętu bez posiadania wiedzy. Tego nie zmieni żadna LAF ULC i nikt inny na świecie. To wynika z mętalności i świadomości ludzkiej.

Ogólnie nie oceniam źle obecnej sytuacji. Oczywiście że np. nie lubię tracić 5 godzin w kolejce do lekarza . Ale reszta jest do wytrzymania.
Paweł
Moderator
Paweł Piętak
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 922

Ranga:

  złota
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Robert Olszak 11-12-2010 - 10:08:12
 
Andrzeju, ok. Zwracam honor.

Pozdrawiam
Robert
avatar

Moderator
Robert Olszak
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 1087

Ranga:

  złota
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Paweł Piętak 11-12-2010 - 10:37:13
 
Robert. To jest przykład na to że jak się rozmawia to można się dogadać ( z Andrzejem tak wyszło). Można mieć różne zdanie na ten sam temat. Ale wspólna rozmowa właśnie służy temu aby wypracować jednolite stanowisko-kompromis. Ale jeżeli ktoś wywoływany do tablicy setki razy chowa głowę w piasek, boi się dyskusji merytorycznej i zwala winę na brak internetu ???? To czy można traktować go poważnie?
Moderator
Paweł Piętak
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 922

Ranga:

  złota
Re: LAF popieram ..............nie popieram
przez Darono 10-12-2010 - 00:36:31
 
ciekawi mnie zapis Rejestr sportowych urządzeń lotniczych a) właścicielem lub użytkownikiem sportowego aparatu latającego jest osoba fizyczna ze
stałym miejscem zamieszkania w Rzeczypospolitej Polskiej, lub osoba prawna z siedzibą
w Rzeczypospolitej Polskiej, jak to jest w Czechach żeby zarejestrować trzeba być u nich zameldowanym
i drugi zapis. Piloci i osoby w trakcie szkolenia
(3) Badaniom sprawności fizycznej i psychicznej niezbędnej do pilotowania lekkiego
sportowego aparatu latającego podlegają:
a) osoby ubiegające się o świadectwo kwalifikacji pilota;
czy są inne regulacje do różnych rodzajów statków powietrznych bo w tej wersji obowiązywać będzie to wszystkich ubiegających się o ŚK nie zależnie od rodzaju sportowego aparatu latającego a w wywiadzie była mowa o ułatwieniach w badaniach lekarskich
Darono
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 17

Ranga:

  brązowa
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Roman Ostapiuk 11-12-2010 - 14:55:56
 
No proszę następna PONOĆ pewna informacja została w skuteczny sposób obalona przez Daniela .



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-12-11 15:49 przez Roman Ostapiuk.
Roman Ostapiuk
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 311

Ranga:

  złota
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez TadeuszCz 11-12-2010 - 15:54:18
 
Dawno nie wypowiadałem się na temat LAF-u. Z początkowych moich wypowiedzi na tym Forum wynikało, że kibicuję osobom, które próbują coś zrobić dla lekkiego lotnictwa, aby latanie było łatwiejsze, wygodniejsze i przyjemniejsze - szczególnie w tych sferach, które regulują często nieprzyjazne, nielogiczne lub sprzeczne przepisy. I tego zdania nie zmieniłem. Każdy, kto próbuje w tym zakresie coś dla całego środowiska lataczy zrobić, godny jest szacunku.
Na tym forum pada wiele nieprzyjaznych i obraźliwych opinii na temat pilotów, którzy podjęli się tej inicjatywy. Taka atmosfera dyskusji skutecznie mnie zniechęca do zabierania głosu. Niektórzy z dyskutantów stawiają tezę, która ich zdaniem jest oczywista: każdy kto chce coś zrobić dla środowiska poprzez udział w pracach LAF, to na pewno dlatego, że ma w tym interes finansowy.
Ostatnio na forum zaczął wypowiadać się na temat LAF-u Andrzej Kostkiewicz. Znam go osobiście i jestem w 100% przekonany, że swój czas i pieniądze poświęca dla spraw, których podjął się LAF, wyłącznie pro publico bono. Jestem przekonany, że taka jest postawa znakomitej większości osób związanych w LAF. Jeżeli nawet - jak w każdym środowisku - znajdzie się jakaś "czarna owca", to nie powód aby stosować zasadę odpowiedzialności zbiorowej.
Wiele krytyki na forum dotyczy sposobu funkcjonowania LAF, tego co stworzyła, i tego czego dotąd nie zrobiła. Dyskutanci będący w opozycji do LAF zadają wiele napastliwych pytań: a jak sobie to wyobrażacie, a jak to będzie rozwiązane, a dlaczego jest tak czy siak. Twórcy i członkowie LAF są tylko ludźmi, pilotami, tak jak my. Z całą pewnością nie znają odpowiedzi na wszystkie pytania. Mogą popełniać błędy, bo tylko ten kto nic nie robi błędów nie popełnia. Jeżeli ktoś ma wiedzę i doświadczenie, z którego wynika, że dana propozycja lub sposób postępowania LAF winna być skrytykowana, to OK, niech to powie. Ale krytyka w tym gronie powinna być wyłacznie krytyką konstruktywną. Jeżeli masz coś do powiedzenia, to powiedz: nie podoba mi się to i to, proponuję to zrobić/zapisać/zorganizować w sposób następujący..... Niezmiernie łatwo jest krytykować, dużo trudniej jest zrobić coś lepiej, albo przynajmniej zaproponować, jak to "lepiej" mogłoby wyglądać. Jestem przekonany, że osoby działające pod egidą LAF chetnie z dobrych propozycji skorzystają. A jeżeli nie oni, to inni, którzy bedą mieli dość siły i determinacji, aby podobne inicjatywy mające na celu dobro lotnictwa lekkiego stworzyć.
Mi też nie wszystkie rezultaty pracy LAF się podobają. Ale nie krytykuję, ponieważ nie mam nic lepszego do zaproponowania. Na to potrzeba i czasu, i wiedzy i zaangażowania, którego obecnie nie jestem w stanie dla tej sprawy poświęcić. Krytykować łatwo, powiedzieć coś mądrego - dużo trudniej.

Pozdrawiam wszystkich którym poprawa warunków fukcjonowania lotnictwa lekkiego leży na sercu. Wszystko jedno, czy działają w ramach LAF, w ramach kazdej innej organizacji, czy też jako osoby indywidualne. Dzielmy się swoją wiedzą, przemyśleniami i dobrymi pomysłami. Nie ma znaczenia, kto je zrealizuje - skorzystamy na tym wszyscy.

Tadek Czichon
avatar

TadeuszCz
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 479

Ranga:

  złota
Tadeusz, masz sporo racji w tym co piszesz. Ale zarząd/założyciele LAF na samym początku działania popełnili błąd który spowodował że nie zyskali pełnego zaufania środowiska którego interesy chcieli reprezentować.
Mieli ponad rok ( bo z tego co pamiętam LAF zawiązał się w zeszłym roku -sierpień? ) żeby pokazać się, nam wszystkim latającym amatorsko.
Przez ten rok byłem na różnych lotniskach czy lądowiskach . Czytam chyba wszystko co można znaleźć na temat małego latania.
I przez ten rok nie trafiłem nigdzie na jakikolwiek ślad nowopowstałej organizacji chcącej reprezentować moje interesy.
To co to w końcu jest? Federacja lotnicza czy "koło adoracji omszałego kamienia w ciemnym lesie" ?
Moja teza że LAF jest "skokiem na kasę" wynika z przykładu powstania PZPNurkowania którego założyciele zrobili dokładnie to samo. Na helu zawiązała się grupa która po cichaczu tworzyła "prawo" pod siebie. Nie było żadnych konsultacji ze środowiskiem. Dopiero nagle jak królik z kapelusza pojawił się projekt zmian w ustawie. LAF poszedł dokładnie tą samą drogą. I stąd moja nieufność.
A jeżeli dołożysz do tego moją korespondencję z prezesem Wiesławem z której można wyciągnąć jedynie 2 wnioski tzn "jeżeli nie jesteś z nami to jesteś przeciw nam" oraz drugi "nie interesuj się tylko podpisz deklarację" to obraz LAF-u dla mnie był przynajmniej dziwny.
Piszesz że znasz Andrzeja Kostkiewicza i gwarantujesz za jego dobre intencje. I pewnie jest wielu którzy znają osobiście założycieli LAF i są w stanie im udzielić kredytu zaufania.
Ale co maja robić ci nowi którzy są świeży w lataniu i nie wiedzą kto jest kim?
Dlaczego LAF zignorował drogę dotarcia do "szerokich mas" jaka jest internet?
Dlaczego dopiero jak "zrobił się dym" to pojawił się Andrzej który podjął merytoryczną dyskusję?
To oczywiście pytania nie do Ciebie a raczej do zarządu LAF.

Wcześniej napisałem że jestem ZA zmianami, ułatwieniem,poprawą itd ale jestem PRZECIW temu żeby zajmowała się tym organizacja która tylko w nazwie powinna mieć słowo AMATORSKA. Cała reszta powinna być PROFESJONALNA.

Bo każdy błąd w działaniu tejże organizacji może skutkować zmianami przeciwnymi do zamierzonych.Może nie ułatwić nam życia tylko jeszcze bardziej skomplikować.

Na koniec taki "apel" do zarządu LAF.
Panowie , rozmawiajcie z nami wszystkimi. Informujcie nas wszystkich o swoich planach. Pytajcie doświadczonych (akurat nie mnie the finger smiley) .
Działajcie otwarcie a napewno zwiększycie swoje szanse na masowe poparcie latających.
Nie macie kasy na wydawanie biuletynu, gazetki czy opłacanie reklam ale macie darmowy kanał dostępu do ludzi jakim jest internet.
Macie Lotniczą Polskę, macie Dla pilota, macie pl.rec.lotnictwo , paralotnie.
Macie swoją stronę WWW. Ale dlaczego jest to WASZA storna (www.mikroloty.bornesulinowo.pl)?
adresu LAF już nie ma wolnego. Ale jest np :
federacjalotnicza.pl PROMOCJA! - od 0 zł
federacjalotnicza.com.pl PROMOCJA! - od 0 zł
Do wzięcia za darmo. Troszkę miejsca na serwerze mogę udostępnić również za free.

Jawnością działania możecie tylko zyskać.

pozdrawiam i życzę powodzenia
PAweł
avatar

Paweł Słomski (Karabus)
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 502

Ranga:

  złota
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Robert Pietracha 12-12-2010 - 17:18:24
 
Witam,

Od lat przyglądam się małym samolotom, podziwiam braci Czechów że tak fajnie sobie to u siebie poukładali. Kiedyś Aeroklub Polski miał zamiar zająć się tematem ale jakoś się nie udało...
Od wiosny kibicuję działalności LAF. Przez dłuższy czas w internecie panowało milczenie na jej temat ale ostatnio widzę wzrost aktywności. Przyznaję że mam zaledwie kilka godzin na samolotach ultralekkich więc nie znam dokładnie specyfiki mikrolotowej ale coś tam lotnictwa liznąłem więc pozwolę sobie wtrącić 3 grosze.

Najpierw kilka komentarzy do komentarzy:

"Jeżeli mam w czymś współuczestniczyć i brać współodpowiedzialność to chciałbym najpierw wiedzieć w czym mam brać udział i za co brać odpowiedzialność. Bo puki co to wstąpienie do LAF tylko po to żeby "nas" było dużo i żebyśmy stanowili siłę mnie nie interesuje".

Ja też chciałbym żeby ktoś zbudował w Polsce mądrą i silną organizację do której mógłbym przystąpić za parę zeta rocznie i cieszyć się tanim i prostym lataniem. Ale to wymaga kilku(nastu) tysięcy godzin twórczej pracy. Dobry prawnik kosztuje od 200zł/h. Jakiekolwiek zmiany prawa wymagają poparcia polityków a Ci nie rozmawiają z grupami niszowymi chyba że sami do nich należą. W jedności siła Panowie.

"Co LAF zamierza zrobić DLA środowiska mikrolotowego?
Niestety z korespondencji wynika ze poza przejęciem kontroli i nadzoru (inaczej mówiąc przejęciem dostępu do źródełka) LAF nie ma żadnego pomysłu;-(."


Nie wiem o jakim źródełku mowa. Pewne czynności nadzoru (jaki by nie był) zawsze kosztują a jeśli LAF będzie droższy od nadzoru czeskiego to zwiędnie nim zakwitnie. Dla mnie możliwość zbudowania samolotu pod kompetentnym nadzorem przestrzegającym przepisów (a takim ULC nie jest) wiele znaczy, potrzebuję jeszcze paru spraw operacyjnych i będę szczęśliwy.

Nie jestem członkiem LAF, nie płacę składek ale popieram ideę powstania ogólnopolskiej organizacji dbającej o potrzeby budowniczych i użytkowników mikrolotów. Póki co z Federacją jest mi po drodze, ale wypowiadam się tu jako osoba prywatna. Zaangażowałem trochę swojego czasu, czasu kolegów ale wciąż jest go za mało więc pozwolę sobie tutaj poszukać wsparcia merytorycznego. Posty ad personam można sobie darować.

Niebawem (miało być w listopadzie) rozpocznie się w komisji sejmowej czytanie poprawek rządowych do ustawy Prawo Lotnicze. Posłowie z komisji infrastruktury odarli nas ze złudzeń. Aneks który zaproponował LAF ma małe szanse przejścia ponieważ:
-temat obrad jest ustalony
-projekt zmian jest gotowy
-w związku ze zbliżającą się prezydencją RP w UE należy jak najszybciej zharmonizować prawo krajowe z unijnym, więc tempo będzie ekspresowe.

Natomiast może być materiałem wyjściowym do projektu rozporządzenia ministra infrastruktury które nowelizacja prawa wywoła. Zostawmy go na razie na boku.

W związku z powyższym, najbliższym celem LAF który chyba poprą wszyscy amatorzy lekkiego lotnictwa to łatwiejsze wyłączenie nadzoru nad częścią statków powietrznych z aneksu II spod nadzoru ULCu. Powody ucieczki spod ULCu są ogólnie znane ale chętnie posłucham opinii kolegów. Chcielibyśmy żeby każdego przekazania nadzoru dokonywał minister a nie ULC. To są drobne zmiany w tekście i mają szansę (??) przejść. Chodzi o zrobienie furtki na później. Następnym krokiem byłoby stworzenie systemu nadzoru nad jakimiś aparatami latającymi. Jeśli stowarzyszenie ZZ albo firma YY opracuje zasady nadzoru np nad motolotniami to pisze projekt, szlifuje szczegóły z ministrem i bierze odpowiedzialność za szkolenie, wydawanie uprawnień, sprawy techniczne, rejestrację (lub nie) i już. Jeśli ktoś zechce zrobić skok na kasę to zaraz powstanie nowa organizacja która to samo zrobi taniej. Wspólny może być tylko rejestr, zresztą może to być nadal rejestr państwowy.

Na jesiennym spotkaniu Wieśka Filoska z Włodkiem Skalikiem - prezesem AP ustalono że obie organizacje będą się wspierać. Jakkolwiek szczegóły muszą być dopracowane, ciekaw jestem opinii kolegów co np jako motolotniarze czy piloci ultralightów chcieliby uzyskać a co mogą zaoferować. Znam problemy AP ale jeśli nie będziemy się trzymać razem to niebawem EASA albo ULC nas zje pojedynczo albo co najwyżej pozwoli latać na warunkach nie do przyjęcia. Przypominam że nazajutrz po atakach 11XI George Bush spotkał się z prezesem AOPA. Gdyby AOPA liczyła tyle członków co nasze organizacje, Bush do dziś nie wiedziałby że istnieje a amerykańskie GA pół roku siedziałoby pod kluczem generałów i FBI.

Cokolwiek Państwo powiecie o Wieśku Filosku, to przypominam że póki co to on przedstawił jakąś koncepcję zjednoczenia wysiłków. Jeśli macie lepszą to śmiało! Konkrety, projekty aktów prawnych, doświadczenia z innych państw EU, to jest potrzebne w dyskusjach z posłami i urzędnikami.

Na początek proponuję przestudiować projekt zmian do ustawy Prawo Lotnicze i ustosunkować się twórczo.

Pozdrawiam serdecznie

Robert Pietracha
Robert Pietracha
Dołączył: 6 lat temu
Posty: 2

Ranga:

  brązowa
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez SkySailor 12-12-2010 - 19:44:35
 
Moja nieufność (nigdy wrogość) do tej organizacji nie wzięła się znikąd.

Przy ostatnich wyborach do rady miasta, mój wiekowy już ojciec rzekł -
- Będę głosował na tego, co już coś zrobił, a nie na tego, co obiecuje, że coś zrobi.

Moim skromnym zdaniem jak na razie więcej zasług dla środowiska ma to forum, a zwłaszcza niektórzy jego członkowie, którzy na przykład bezinteresownie, szybko i sprawnie zorganizowali skuteczną pomoc dla Natalii. O LAF jakoś wtedy nie było nic słychać.

Nie jestem przeciwny żadnej organizacji. Sam nie mam czasu się tym zajmować Jednak ponieważ wyniki jej działania jako żywo mnie dotyczą, chciałbym chociaż wiedzieć jakie są tejże organizacji zamiary poza przejęciem nadzoru.
Póki co nikt nie odpowiedział.

Zgadzam się z Pawłem, że zarządzaniem lotnictwem powinni zajmować się profesjonaliści, moim zdaniem - pracujący w pełnym wymiarze godzin, znający się na zarządzaniu danymi, posiadający odpowiedni sprzęt, oprogramowanie i przeszkolenie. Bazy danych powinny być mądrze zarządzane z odpowiednimi zabezpieczeniami przed utratą danych, z szybką ich wymianą i pełną ochroną danych osobowych. Jeśli wezmą się za to amatorzy to może się okazać, że po dwóch latach będę musiał od nowa rejestrować mój sprzęt, bo się komuś komputer zepsuł, albo córeczka jakiegoś pilota namieszała podczas zabawy w pliku Excela, lub Worda, gdzie były przechowywane dane o wszystkich pilotach w kraju.

Intencje być może są szczytne.
Profesjonalizmu w działaniu póki co nie widzę. Dlatego nie jestem pewien, czy podejście "załóżmy stowarzyszenie, a potem jakoś to będzie" przyniesie więcej pożytku niż szkód.
Mam nadzieje, że się mylę i LAF ma gotowy plan dalszego działania po ewentualnym przejęciu nadzoru. Tyle, że po prostu jeszcze go nie ujawnił.
Moim zdaniem każda organizacja reprezentująca jakieś środowisko powinna być z nim w stałym kontakcie, tymczasem tu nie wolno nawet wyrazić swoich wątpliwości, by nie zostać posądzonym o próbę storpedowania jedynej organizacji jaka jest.
Była kiedyś taka partia, która miała znikomy kontakt z narodem i też nie wolno jej było krytykować. Nie ostała się.
Tego oczywiście żadnej naszej organizacji nie życzę, zwracam tylko uwagę, że padło tu i w innych wątkach wiele konkretnych pytań, tymczasem zostały one skwitowane przez Pana Andrzeja stwierdzeniem, że nie chce mu się czytać tych kilku stron, bo tam ludzie źle pisali i w ten sposób wszystko zostało pozamiatane do jednego wora i pod dywan.
Super.
Mnie z kolei nie chce się po raz enty przepisywać postawionych pytań. Bez urazy.

P.S.
Nikogo nie mam zamiaru bezdurno krytykować, na razie nie ma nawet za co ...
Poprę każde sensowne i profesjonalne działanie, które może przynieść WYMIERNE KORZYŚCI dla naszego środowiska.

Pozdrawiam
Bogdan



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-12-12 20:50 przez SkySailor.
SkySailor
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 162

Ranga:

  srebrna
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Paweł Piętak 13-12-2010 - 01:07:45
 
Po tym podsumowaniu proponuje zgłosic kandydaturę Bogdana na oficjalnego przedstawiciela środowiska motolotniowego w sprawie dyskusji z LAF w sprawie wszystkich zgłaszanych poprawek do Ustawy Prawo Lotnicze.

Pozdrawiam Paweł
Moderator
Paweł Piętak
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 922

Ranga:

  złota
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Andrzej Kostkiewicz 13-12-2010 - 10:16:06
 
Witam

Dziekuje za wypowiedzi kolegów , którzy pod moim postem zajeli swoje stanowisko w czystym merytorycznym jezyku .

To co niestety napisał Robert Pietracha jest prawda to juz wemy ..... sad smiley , problem lezy w którymś z trzech punktów jakie wymienił .
Dobrze ..., bedziemy mieli podstawe do kopania w nastepne drzwi .

Nie wiem kolego Skysailor kim jestes wiec nie udziele odpowiedzi - tak jak pisałem wcześniej , posty z podpisem Imie i Nazwisko . Nie chce przegladac forum w tym zakresie , gdyz trafiam na wypowiedzi np Pana Borysa Gawryły i innych w podobnym stylu , zaluje ze takie opinie , opinie podobno pilotów , które nie sa potwierdzone, wyjasnione a publikowane i zaden z Moderatorów sie tym nie zajmnie - skoro wiekszość czlonków potrafi sie wypowiedzic na odpowiednim poziomie , nie ważne czy ma zdanie zbiezne czy przeciwne to dlaczego to co tam jest napisane zasmieca nasze wypowiedzi . Na forum np modelarskim , którego jestem również uczestnikiem , uzycie słow zdecydowanie lzejszych powoduje zablokowanie uczestnika i usuniecie jego postów - bo to wstyd zadawać sie z takimi osobnikami wiec sa eliminowani .

Czy przy okazji merytorycznej wymiany zdan można jeszcze liczyc na pytania ?
Oczekuje tez propozycji czy informacji o "potrzebach " srodowiska - jestem czynnym pilotem i amatorem budujacym własne samoloty wiec czesć tych potrzeb i problemów jest mi znana , ale prosze o wypowiedzi i wskazówki , jestem pewnien ze te które nie pokryja sie z tymi juz znanymi - zostana rozpatrzone a te faktycznie przydatne uwzglednione .

Forum jak widać jest "opanowane" przez Pilotów Motolotni - prosze pamietać ze nie jest to jedyna cześć dzialaności lotniczej nad jaka LAF lub inna organizacja społeczna ma przejac nadzór . Troche mnie dziwia pytania typu CO MA MI DAC LAF - a co daje ULC ???LAF da tyle ile bedziemy mogli dać i na ile same srodowisko pomoże . Przykłdem jest Gazetka/Biulety - niestety nie znalezliśmy na dzien dzisiejszy nikogo , kto chciłby ten temat poprowadzic - czy to zle? Poprostu nie ma chetnego !

Jeszcze raz podkresle - statut ma byc zmieniony szczególnie w zakresie reprezentacji i wagi glósów , prosimy o propozycje zmian i uwagi . I jeszcze raz !- system czeski ma byc przyjęty , proszę zapoznać sie z nim aby nie zasmiecać forum , lub przynajmniej zastanowaić sie dlaczego u naszych sasiadów jest tak jak jest a my tam rejestrujemy własne aparaty latajace i szkolimy sie ?? No wiec co daja nam Czesi ?? ....


Pozdrawiam
Andrzej Kostkiewicz



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-12-13 10:23 przez Andrzej Kostkiewicz.
Andrzej Kostkiewicz
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 312

Ranga:

  złota
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Roman Ostapiuk 13-12-2010 - 19:50:17
 
( Fajny ) jest ten nasz zas..ny mikrolotowy grajdołek. Wielu ma dużo do powiedzenia , tylko tak nie do końca wiedzą o czym. Jeden pisze o statucie LAF-u nie przeczytawszy go do końca , inny o członkach zarządu , którzy okazują się nie być nawet członkami zwyczajnymi . To akurat jestem w stanie zrozumieć , to są najzwyklejsze niedomówienia , które łatwo wyjaśnić. Jeden post natomiast mnie martwi i szczerze bulwersuje , a mianowicie niejakiego Borysa Gawryły. Nie wiem co koledzy o tym myślą , ale dla mnie to ewidentnie V kolumna jest, zwyczajny dywersant ukrywający się pod nic nie znaczącym nickiem . Borys jesteś świadom tego że za takie oszczerstwa w realu to sie zwyczajnie w MORDE dostaje . Ty pilotem jesteś? LATASZ? Pilot to KTOŚ zdecydowanie mądrzejszy od ciebie , ktoś kto posiadł wiedzę i umiejętności nie tylko chodzenia . Ty LATASZ? Dla mnie to właśnie ty chodzisz w gumofilcach do sklepu GS po jabola w jakiejś zapadłej wsi . Jak nie wiesz o jaką sprawę jest gra , to lepiej zamilcz buraku.!!!!! Koledzy prawie wszyscy na tym forum jesteśmy zgodni co do tego że INICJATYWA jest słuszna , tylko nie wszyscy są do niej przekonani , bo nie pasuje zarząd, lokalizacja, dojazd, cieknący dach w hangarze w Bornem itd . itp . Popatrzcie na to koledzy z innej perspektywy ( jak szachista na szachownicę) Jak ta pierwsza inicjatywa BOMBARDOWANA przez większość upadnie KTO i KIEDY podejmnie się następnej . To że P. Filosek jest prezesem , ktoś tam vice , a ktoś inny skarbnikiem i co mają za uszami JAKIE MA TO ZNACZENIE , są pierwszymi i tego nikt im nie odbierze . Czy będą jedynymi ( jeśli się nie sprawdzą ) to zależy tylko do nas . Musimy tylko mówić jednym głosem , a nie warczeć na siebie jak kundle na wsi. Jeśli nie wyjdziemy spod skrzydeł ULC-u to wyginiemy jak dinozaury. Przy paru szkołach w tak wielkim kraju nie ma szans na dopływ świeżej krwi i rozwój tego sportu , nie ma szans na nowych instruktorów , a co się z tym bezpośrednio wiąrze mechaników. Będziemy nadal skazani na monopol . Ubezpieczenia i orzeczenia lekarskie to inna bajka i trzeba być idiotą by wiązać to z LAF . To NASZE nowe stowarzyszenie daje wiele nowych możliwości. Myśle że im szybciej stworzymy tę organizację , tym lepiej dla nas wszystkich. I jeszcze na koniec . Dziwicie się że nikt z LAF-u nie wypowiedział się na łamach LP, ja nie . JAK TU SIŁA ZŁEGO NA JEDNEGO i co by ktoś nie napisał zostanie opluty. Myśle że jak w tym piekiełku ogień wygaśnie (a widzę że przygasa) , ludzie z grupy załorzycielskiej (bo tak się nazywają ) zaczną się z nami konsultować na łamach LP. , w tak ważnych dla nas wszystkich sprawach. W końcu stoimy wszyscy po tej samej stronie boiska i mamy kopać do tej samej bramki. Pozdro. R . O . Ps. Nie jestem agitatorem , mam tyko trochę oleju w głowie. Jeśli komuś przyjdzie do głowy wytykać mi błędy ort. , niech najpierw przemyśli treść, potem niech sie buja . Romek.



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-12-13 21:30 przez Roman Ostapiuk.
Roman Ostapiuk
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 311

Ranga:

  złota
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez kamil antkowiak 13-12-2010 - 21:20:24
 
Witam
Bardzo podobają mi się narodowe zrywy zwłaszcza w wydaniu naszych rodaków wypada to wyśmienicie. Problem jest bardzo poważny, nie można planować zanim w ustawie nie mając pomysłu jak ten proces i czyimi rękami doprowadzić do końca. Wbrew pozorom zmienić ustawę jest banalnie prosto, dopiero dopisanie aktów wykonawczych stanowi problem. W okresie tak zwanym przejściowym osoby utrzymujące się z latania i produkcji sprzętu, będą miały poważne trudności żeby robić to legalnie.
Porównajmy proces zmiany prawa do poważnej wielogodzinnej operacji.
Na razie wiadomo kto rozetnie pacjenta i usunie mu nerkę. Pierwszy etap operacji zajmie zaledwie 2 godziny.
Nie wiadomo kto dokładnie poświęci pacjentowi kolejne 6 godzin i zajmie przeszczepieniem nowej nerki, zaszyje ranę pooperacyjną i poprowadzi rechbilitacje. Z doświadczenia wiem, że jak trzeba będzie ślęczeć godzinami nad rozporządzeniami nie będzie chętnych do roboty. Prezes LAF będzie na tym etapie prac nerwowo biegał po korytarzu szpitalnym i szukał chirurga smiling smiley

Proponowałem już wcześniej alternatywna drogę zmiany rozporządzeń już istniejących. Prosto łatwo i przyjemnie, i co najważniejsze na każdym etapie prac można się wycofać bez szkody dla lotnictwa.

kamil
avatar

kamil antkowiak
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 187

Ranga:

  srebrna
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Jasio Kumulus 13-12-2010 - 21:38:46
 
Kilka lat temu zauważyłem, że Polskę zamieszkuje wielkie plemię, które na swój użytek nazwałem Niebonie. Charakteryzuje się tym, że jakikolwiek pomysł, cokolwiek nowego, czyjąkolwiek inicjatywę traktują od razu - nie! Dlaczego nie? Bo nie! I to wystarcza za całą argumentację. Bo innej nie ma. Zwykły Nieboń nie jest groźny, a po żmudnych rozmowach, nawet daje się czasem przekonać. Groźny jest Nieboń, którego postawa "nie bo nie" wynika z małostkowości, złośliwości, mściwości. To taka ogólna refleksja w kontekście głosu Andrzeja Kostkiewicza w ogóle, a jego zdania o roli moderatorów w szczególności. Nie chodzi o to, by zamykali komukolwiek usta, ale by dbali, byśmy "różnili się pięknie". Perswazyjnie lub zdecydowanie przypominali, co jest zasadniczym wątkiem dyskusji. W przypadku wypowiedzi, które zupełnie się nie odnoszą do meritum, a mają na celu jedynie zeszmacenie przedmówcy (jak wypowiedź Borysa Gawryły, na którą zwrócił uwagę Roman Ostapiuk), powiny być blokowane. To żadna ceznura, lecz zwykła dbałość o poziom, a co znacznie ważniejsze o to, by nie krzywdzić ludzi pomówieniami. Gdy rozmowa toczyć się będzie tylko na argumenty, pomysły, propozycje rozwiązania problemów, na pewno jesteśmy w stanie sie nie tylko dogadać, ale razem coś dla siebie pożytecznego stworzyć.
Jasio Kumulus
Dołączył: 6 lat temu
Posty: 6

Ranga:

  brązowa
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Roman Ostapiuk 13-12-2010 - 21:51:55
 
Kamil (doktorku ), fajnie . Myślisz że nie mam świadomości tego że problem jest poważny ? A po co jest to forum ? Czy nie po to by rzemieślnik z lekarzem podyskutował o tym co nas łączy? Romek . Ps . to nie jest narodowy zryw !!!! Tylko Moje przemyślenia .
Roman Ostapiuk
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 311

Ranga:

  złota
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez kamil antkowiak 13-12-2010 - 22:13:51
 
>Kamil (doktorku ), fajnie . Myślisz że nie mam świadomości tego że problem jest poważny ?
I co z tego, do tej operacji potrzebni są fachowcy od prawa najwyższych lotów. To co napisali koledzy z LAF-u można skwitować jednym zdaniem:
"Wizja małego Kazia który wyobraził sobie jak powinno wyglądać prawo lotnicze."
To nie jest "You can dance", nikt nie zrobi z Ciebie w dwa tygodnie specjalisty od prawa lotniczego.
Przepraszam , ale takie mam zdanie na ten temat.

W tej chwili w szeregach LAF są instruktorzy którzy mogą się certyfikować, a następnie szkolić pilotów i mechaników. Równolegle można prowadzić rozmowy z ULC-em na temat przejęcia nadzoru.
Może nie jest to spektakularne rozwiązanie, daje jednak gwarancję zachowania twarzy. Proszę pamiętać, że przywódcy rewolucji "żyją" zazwyczaj bardzo krotko.
...każda rewolucja pożera własne dzieci...
kamil
avatar

kamil antkowiak
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 187

Ranga:

  srebrna
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Roman Ostapiuk 13-12-2010 - 22:52:58
 
Lenin żyje do dzisiaj i basta !! Nie napinaj sie bez powodu , para pójdzie w gwizdek a szkoda, jest tyle spraw do załatwienia !!!! Mamy wszyscy wspólny cel , Ty z wiatrakami , ktoś inny z samolotami UL. jeszcze inny z motolotniami . Jak by nie patrzeć WSPÓLNY. Musimy razem pomyśleć i popracować nad wizją małego Kazia Pomyśl nad tym Kamil. Pozdro. Romek .



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-12-13 23:45 przez Roman Ostapiuk.
Roman Ostapiuk
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 311

Ranga:

  złota
Skoro rozmowa wróciła na tory niemerytoryczne - a już zapowiadało się, że domysły zaczynają się obalać (post Pana Skuteli). Paweł Piętak przeanalizował statut i wskazał część niedociągnięć statutu LAF, które mogą zagrozić ciągłości nadzoru LAF nad NASZYM lataniem z czym się zgadzam i dlatego nie wypowiadałem się, aby nie powielać postów.
Ucieszyłem się z dołączenia do dyskusji p. Andrzeja Kostkiewicza i odnoszę wrażenie, że wie "co w trawie piszczy", ale tak naprawdę nie odparł pozostałych domysłów, o których wiedziałem wcześniej, a napisał o tym Borys - czy są one prawdziwe?? Nie wiem, ale jak wiem o sprawie od kogoś, kogo znam z jednego miasta, następnie podobnie lub nawet to samo od kogoś kogo znam z drugiego miasta, to czy nie mam prawa powoli w to wierzyć??
Część dyskusji rozwinęła się niemerytorycznie ze względu na brak odpowiedzi osób bezpośrednio zainteresowanych. Rozgorzała dyskusja pomiędzy obrońcami idei, a przeciwnikami osób, które miałyby wdrażać tę ideę.
Przypominają mi się pierwsze demokratyczne wybory w Polsce, a szczególnie druga tura do której przeszli p. Wałęsa i p. Tymiński. Wałęsa z dorobkiem narodowym, z odwagą, jaką wykazał się przeciwstawiając się systemowi (w domyśle ludziom ówczesnej władzy), a Tymińskim, który nie wiadomo skąd się wziął, mając ileś tam paszportów i tajemniczą czarną teczkę jako lekarstwo na wszystko. Naród wybrał jednego z nich, czy właściwie?? Nikt nie wie co by było gdyby wygrał Tymiński, ale brak zaufania i wiedzy na temat jego przeszłości przesądziła na szalę Wałęsy.
Teraz mam podobne odczucie, że ówczesna władza to coś jakby ULC, a my stajemy przed wyborem pomiędzy LAF, a ...??? No właśnie. CZY JEST NA SALI KTOŚ JESZCZE?? Na obecną chwilę, mam odczucie, że LAF to tak jak Tymiński, mają czarną teczkę - lek na wszystko i nie do końca wiadomą przeszłość, tylko w tym naszym piekiełku brakuje "Wałęsy", który może nawet nie jest profesorem, doktorem lub inną wybitną postacią, ale zasłużyłby się dla naszego środowiska. Napisałem już w jakimś poście wyżej, iż mam odczucie, że gdyby taki nadzór chcieli przejąć osoby wcześniej wymienieni przeze mnie, to nie trzeba byłoby długo czekać, a 545 pilotów motolotni oraz kilkaset lub tysięcy kolejnych z innych grup lotniczych już byłoby członkami organizacji, która miałaby sprecyzowane plany. Niestety, w moim zawodzie się często spotykam z różnymi ludźmi, i najczęściej, aby nie powiedzieć zawsze, ukrywają informacje lub w ogóle się ukrywają Ci, co mają coś na sumieniu i wstydzą się/boją się do tego przyznać.

Co do p. Kostkiewicza, jak powiedziałem na wstępie, że ucieszyłem się, że pojawił się ktoś, kto może mieć szerszą wiedzę na temat, to jednocześnie zmartwiłem się jego wypowiedzią cyt."... nie chce mi sie zwyczajnie zagladac na poprzednie strony forum..." jest jako lekceważenie tych, to mieli wątpliwości i tym samym sam Pan Andrzej obniżył się do poziomu o którym sam mówi cyt."...bo czuje sie zazenowany poziomem wypowiedzi zaznaczam niektórch forumowiczów...", więc pytam, czy nie powinienem się czuć zażenowany, jak określa Pan w sposób drwiący (jak zauważył Robert Olszak) moderatorów, którzy aktywnie ( z moją osoba włącznie) zabierają głos w temacie?? Zaś w innym poście p. Andrzeju, krytykuje za brak reakcji na posty nazwijmy je "atakujące" - już widzę, atak obrońców LAF i nie tylko, za cenzurę, manipulację i inne rzeczy o których nawet teraz nie mam pojęcia, a każda ingerencja moderatora pozostawia ślad widoczny dla wszystkich. Celowo moderatorzy, którzy aktywnie udzielają się w gorących dyskusjach niczego nie zmieniają w postach, aby nie być posądzony o powyższe.

Romku, piszesz, że nijaki Pan Borys Gawryła chowa się za nic nie znaczącym nikiem, skąd to wiesz?? Tak samo może powiedzieć Artur Mejza, że Roman Ostapiuk, to nic nie znaczący nick i w tym momencie chyba niewielu wie (w tym i ja), że obydwa nicki to najprawdziwsze dane i znając Was osobiście mogę powiedzieć, że równi z Was goście. Dlatego, jeżeli ktoś pisze w nicku, Jasio Kumulus czy Borys Gawryła to dlaczego nie mogę myśleć, że to nie nicki, a ich nazwiska, gdzie w Polsce jest ok. 100 osób, które noszą nazwisko Gawryła i zamieszkują głównie Małopolskę i Mazowsze, a nazwisko Kumulus nie zamieszkuje nikt w Polsce (informacje o nazwiskach z portalu społecznościowego!), więc komu mam bardziej uwierzyć?? Chmurom?? i to raczej złowrogim w dalszym etapie rozwoju dla małego lotnictwa. Czy komuś o nazwisku, które występuje w Polsce??
Ja, przez być może zbyt ostrą krytykę, chciałem wykazać, że to nie jest tak do końca dobrze, ale wystarczy zmienić parę spraw, aby mieć nadzieję, że będzie lepiej - WSZYSTKIM!!
Piszesz Romku po raz kolejny, że mam więcej słuchać, a mniej mówić, a inni Ci przyklaskują. Może powiesz dokładnie o co Ci chodzi?? Mam siebie ocenzurować?? Może wysyłać swoje posty do innego moderatora albo admina, aby je poprawiał "politycznie" i upubliczniał?? Ja piszę o swoich odczuciach i wątpliwościach i chciałbym znaleźć odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Mnie też zależy na rozwoju mikrolatania, już kilka dni piszę statut stowarzyszenia, które mam nadzieję powstanie i to nie jest taka prosta sprawa, ale piszę go od podstaw w oparciu o przepisy, a nie w oparciu o "kopiuj-wklej" i przez 4 dni napisałem tylko, albo aż 9 §, i nawet nie jestem w 3 rozdziale. Mam nadzieję, że wyrobię się do końca roku, a myślę, że i będzie sporo poprawek przez członków założycieli, ale to własnie o to chodzi, aby dyskutować, a nie tylko słuchać - bo jak wszyscy będą słuchać to usłyszymy tylko "krzyk ciszy"!!

A, i jeszcze jedno w nawiązaniu do Pawła Karabusa. Napisał, że jest to czysty skok na kasę. Ja się pytam, czy po tym, że nie mają panowie z LAF pomysłu, jak realizować nadzór, tylko chcą go mieć, to jakie może mieć odczucia?? Nikt nie napisał, że latanie jest tanie, przecież jest to coś wyjątkowego i musi kosztować!! Ale czy otwarcie związku stowarzyszeń, nr konta i proponowanie zmian do prawa zapewni nam lepsze jutro??
Musi być dialog, a nie monolog.

P.S. W moim poście celowo znalazły się zwroty per Pan, gdyż regulamin nie określa w domyśle sposobu zwracania się do siebie, więc nie pozostaje mi nic innego, jak zwracać się do osób mi nie znajomych per Pan, jeżeli komuś to nie odpowiada, to proszę pisać na priv i możemy przejść na Ty.
Do wszystkich - proszę o zwracanie się do mnie per Ty i nie inaczej!! Chyba, że ktoś ma na celu "aby woda zawrzała!!"
P.S.2 Od razu przepraszam za moje ble, ble - ale dopiero teraz widzę ile napisałem tongue sticking out smiley
avatar

Moderator
Tomasz Lisowski (Liseczek)
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 1330

Ranga:

  złota
Re: LAF, czyli maśc na odciski
przez Andrzej Kostkiewicz 14-12-2010 - 11:09:15
 
Witam

Ponownie watek poszedł - jak to okreslić .......NIGDZIE

Panowie prosze o pozostawienie tłumaczeń " z tego ze tu jestem i co napisałem " bo miało byc o LAF

Tomek napisał o mnie wiec wypowiem sie jak to widze .
Tomaszu - wiesz czym sie koncza takie pomówienia jak Gawryły , Szczególnie Ty powienieneś wiedzieć z racji Twojego zawodu ! .
Moge tutaj napisac dowolne oszczerstwa w stosunku do Ciebie ... i pozostawisz to bez echa czy wdasz sie w dyskusje ze mna ...?? a cala lotnicza brac bedzie patrzyc jak sie pałujemy Ty bedziesz niewinny/ winny sie bronił a ja bede Ciebie nieprawdziwymi ( niepotwierdzonymi wyssanymi z palca czy przekłamanymi faktami ) pałował. Mozemy taki eksperyment spróbowac wykonać , a zobaczysz jak po latach plotka urosnie smiling smiley a jakie jej klony sie pojawia to juz wyobraznia moze nie dac rady i wtedy wyjedzie Kolega Gawryła i zajmnie swoje stanowisko wydajac wyrok albo na Ciebie albo na mnie .....Wiec piszmy co wiemy , a sprawy nierostrzygniete zostawmy zainteresowanym.

Dzisiaj czekamy na odpowiedz właściciela portalu w zwiazku z publikacja tego typu treści .

Nie lekcewaze nikogo ale taplanie sie w zakresie niesmacznych pytan nie jest mile- , ja nie mam ochoty ogladac postów w stylu gawryły ( anonim ) masz ochote Twoja sprawa! ( to tak jak wyciaganie z eksterementów resztek jedzienia i udowadnainie ze to jeszcze sie do czegoś nadaje) - jeszcze chcesz abym sie do tego ustosunkował , to chyba zart. jedynie przeniesienie pytań do tego watku powinno usystematyzowac dyskusje ,
.

Prosze Pamietać , ze LAF nie rosci sobie praw do wyłacznej reperezentacji zreszta takie maja byc zapisy prawa , które sam LAF proponuje , Srodowisko Motolotniowe chce swojej lub innej organizacji - proszę bardzo , Proszę pamietac , ze ma to byc organizacja SPOŁECZNA . Niepodaba sie prezes , zarzad . Przeciez jest statut , tam wszystko jest napisane .

Tomaszu LAF ma pomysł jak sprawowac nadzór , ale w tej chwili sa waznejsze sprawy do załatwienia - zmiany przepisów a nie dzielenie stanowiskami czy stolkami jak to tutaj próbuje sie udowodnic . Czy zdajecie sobie sprawe ze to proces wieloletni a nie jednorazowy ?? Jednorazowo zmieniono ostatni raz Ustawo Prawo Lotnicze ,mamy czkawke do dzis . Z tego co pamietam to byly konsultacje ze srodowiskami lotniczymi w tym z AP no i skonsultowano nas do poziomu takiego jaki mamy.

Proszę o pytania ,propozycje , uwagi i powrót do watku , albo jeszcze inaczej . Zróbmy z tym porzadek i załózmy nowy watek ale bez elementów zbednej dyskusji przenoszac najwazniejsze juz wypowiedzi z tego watku . ??.........

Edit

Widze ze Tomku piszesz statut , zakładasz Stowarzyszenie ?? licze na wspólpracę jak juz sie wyklujesz . smiling smiley

Pozdrawiam



Zmieniany 4 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-12-14 13:07 przez Andrzej Kostkiewicz.
Andrzej Kostkiewicz
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 312

Ranga:

  złota
 

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować