"KTO JEST KIM..."
Szukaj:
Zaawansowane
Pogoda
Fora Wątki Nowy wątek Podgląd do wydruku
Start > LAF > Wątek
Sonda
Zapoznałem/zapoznałam się ze statutem oraz programem działania Lotniczej Amatorskiej Federacji RP i chcę aby ta organizacja sprawowała nadzór nad lotnictwem ultralekkim w Polsce:
TAK
 
23%
NIE
 
42%
TAK - ale po zmianie niektórych punktów statutu LAF RP
 
35%



W związku z bardzo burzliwą dyskusją związana z LAF RP oraz projektem przejęcia nadzoru nad lotnictwem ultralekkim przez w/w organizację społeczna proponuję poddanie publicznej ocenie i zaprezentowania władzom ULC i LAF RP stanowiska osób zwiazanych z lotnictwem ultralekkim w Polsce.


Zapoznałem/zapoznałam się ze statutem oraz programem działania Lotniczej Amatorskiej Federacji RP i chcę aby ta organizacja sprawowała nadzór nad lotnictwem ultralekkim w Polsce:



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-12-08 22:53 przez Paweł Piętak.
Moderator
Paweł Piętak
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 922

Ranga:

  złota
Statut, statutem, mnie osobiście bardziej interesuje program działania.
Póki co więc się wstrzymuję
SkySailor
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 162

Ranga:

  srebrna
Przecież program jest pt: Aby żyło sie lepiej. Tylko niestety autorzy zapomnięli dodac odpowiedzi KOMU?
Moderator
Paweł Piętak
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 922

Ranga:

  złota
Widze ze wyniki nalezy rozpatrywac tak :

nie ---- wiadomo jak

TAK = tak + tak ale po zmianie statutu ,,,

Czy mozna wyskalowac wskazniki na 100% bo teraz jakos zle sie to rzuca w oczy ?? 38% wyglada jak 100% ....

.
Andrzej Kostkiewicz
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 312

Ranga:

  złota
Nie wiem o jakim skalowaniu mówisz, ale generalnie sonda jest automatyczna (jej silnik) i ingerować w nią nie da się.
Jak dla mnie, na razie sonda idzie w dobrym kierunku i jeżeli ktoś czytać i liczyć potrafi to przeciwników jest tylko 38% a zwolenników 61% (1% straty wynika z zaokrągleń wyników). Więc na tę chwilę LAF ma więcej zwolenników niż przeciwników, tylko, że część chciała by, aby zmienił się statut, który analizował już Paweł Piętak.
avatar

Moderator
Tomasz Lisowski (Liseczek)
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 1330

Ranga:

  złota
Pełny słupek ma 38 % a powninien miec 100% .....
28% słupka wyglada jak 70% a 33 jak prawie 80 %

chodzilo mi wyłacznie o wyglad wykresu słupkowego gdzie koniec jest na 100%

Pozdrawiam



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-12-14 12:12 przez Andrzej Kostkiewicz.
Andrzej Kostkiewicz
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 312

Ranga:

  złota
Cyt

W związku z bardzo burzliwą dyskusją związana z LAF RP oraz projektem przejęcia nadzoru nad lotnictwem ultralekkim przez w/w organizację społeczna proponuję poddanie publicznej ocenie i zaprezentowania władzom ULC i LAF RP stanowiska osób zwiazanych z lotnictwem ultralekkim w Polsce.

Czy mozna umiescić licznik glosujacych , jestem zainteresowany ile osób glosuje bo to podstawa aby ewentualnie brac wyniki z ankiety jako zródło bardziej lub mniej wiarygodne .
Andrzej Kostkiewicz
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 312

Ranga:

  złota
Witam,

Licznik głosujących jest widoczny dla administratorów.
Na razie niech tak zostanie.
Sonda trwa i niech ilość głosujących nie będzie kryterium dla "oddać czy nie oddać głos na opcję tą czy tamtą".

Jeśli trzeba będzie administracja podejmie decyzję o udostępnieniu tych danych zainteresowanym osobom.


Co do sposobu wyświetlania słupków. Uważam, że jest właściwy i czytelniejszy dla użytkowników - wyniki sumują się do 100%.


pozdrawiam,
paweł popowicz
avatar

Administrator
Paweł Popowicz
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 69

Ranga:

  brązowa
Witam

Moim zamysłem było uzyskanie informacji o ogólnej liczbie glosów pod licznikiem .Ta sonda nie ma w tej chwili znamion opinio twórczej i nie bedzie miała jak nie dowiemy sie ile osób glosowalo , moze tylko 20 ?? Nie wiem i inni czytelnicy tez czy ta ilość jest wogóle reprezentatywana - w tytule podano iż ma byc to informacja chociażby dla ULC wiec powinna byc jednak uzupełniona o informacje o ilości glosujacych ( przezież to nie kryterium , kryteria ustalono w zapytaniu ) . Wyniki sumuja sie do 100 % wyglad słupków jest sugestywny.


Pozdrawiam
Andrzej Kostkiewicz
Andrzej Kostkiewicz
Dołączył: 7 lat temu
Posty: 312

Ranga:

  złota
W prawym górnym rogu jest podana liczba ogólna głosujących-jak na razie to tylko 41 !

"WILK".
avatar

Andrzej"WILK" Wilczyński
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 512

Ranga:

  złota
Dla ścisłości 48

pozdrawiam
paweł
avatar

Administrator
Paweł Popowicz
Dołączył: 8 lat temu
Posty: 69

Ranga:

  brązowa
Re: LAF popieram ..............nie popieram
przez Adam 22-12-2010 - 14:03:35
 
Witam wszystkich serdecznie,
Jako zupełnie nowy człowiek na forum, nie zamierzam "wymądrzać" sie nt. planów co do utworzenia LAF RP, choć tak to pewnie bedzie odebrane. Przejrzałem wypowiedzi w temacie i chciałbym napisać parę słów, jako użytkownik internetu, gdyż jako człowiek zaczynajacy przygodę z lataniem, moge mieć na to inne spojrzenie.
Nie zamierzam pisać personalnie, stad i tez przedstawianie sie z imienia i nazwiska jest zbędne. Widzę, że jest to częsty zarzut, stad "tlumacze" sie na początku smiling smiley Na wszelkiego rodzaju forach internetowych wypowiadanie się nie jest uwarunkowane personifikacją, chyba ze pociąga za sobą zdania i formy obraźliwe, jestem tego samego zdania. Takie forum pozwala mowić szczerze, a nie obawiać sie, czy mogę mieć problemy z tym czy tamtym, ktory poczuje sie urazony nie faktem, ale choćby tym, ze ktoś ma inne zdanie niż on.
Po pierwsze, jestem zupełnie pozbawiony osobistych relacji z tym czy z tamtym, tak i wypowiadam sie całkowicie obiektywnie. To, ze grupa ludzi zmierza w stronę lepszą, czy też chcę iść w taką stronę, to dobrze i godne jest uwagi. Sam fakt, że wogóle chce sie robić cokolwiek jest godny pochwały. Jednak to, że ta sama grupa ludzi uznaje swoje wizje za jedynie słuszne to bardzo źle. Nie można tym samym wspierać swoich chęci jedynie hasłami pt. chcemy żeby było tak fajnie jak w Czechach (to wyłacznie nasz pukt widzenia jako zdajacych egzaminy "łatwo" i bezbolesnie - jakie jest naprawde zdanie Czechów, ich urzedow lotnicowa i problemow tego wiekszosc nie wie), nie można zasłaniać sie celem, choćby był najbardziej szczytny. To wszystko znamy przeciez z historii, była już jedna jedynie słuszna partia, która poprzez piękne plakaty i hasła chciała usprawiedliwiać wszelkie swoje działania. To, że ktoś ma inne zdanie, a z tego co widzę, większość tych na "nie" ma jedynie wątpliwości wobec braku argumentów, nie zasługuje na tak daleko idącą krytykę czy tym bardziej traktowanie ich jako "gorszych". Pamiętajmy, że plany obejmują tak daleko idące zmiany, że dotyczą każdego kto lata, czy też będzie latał w przyszłości. Plany te nie dotyczą wyłacznie tej jednej grupy "pomysłodawczej" a całego środowiska, stad trudno dziwić sie wątliwością pt. jak to wogle bedzie.
Chciałbym powiedzieć, że każdy piszący tu ma swoje racje, większość z nich widzę jednak po stronie przeciwników niż zwolenników. Z przerazeniem tym samym zastanawiam sie, gdzie ja będę latał, jesli ludzie z tego środowiska prezentują na ziemi taki zupełny brak podstawowych zasad w stosunkach między ludzkich, to przecież w powietrzu spodziewać można sie jeszcze gorszego. Co więcej, próbuje się forsować linię "ułatwień", na zasadzie latanie dla każego, a więc w moim rozumieniu, to co w chwili obecnej trzyma jeszcze jako tako bezpieczenstwo w powietrzu, po zmianach zdaje sie przestanie fukncjonować.
Widzę dwie strony. Jedna, tzw zwolennicy + umiarkowani zwolennicy, druga to przeciwnicy. Zauważam, że ci po stronie przeciwnej są tak naprawde na tak, jednak wobec braku podstawowych zasad, podkreślam słowo podstawowych, stosunków między ludzkich, czują sie niepewnie. Ci, którzy czują sie niepewnie mają bardzo konkretne argumenty i widzę u nich zupełną rację, natomiast ci, którzy są "za" mają wyłącznie jeden argument, wizję że tak jak jest dalej być nie może. Jak dla mnie to za mało bo to tylko hasło, szczytny cel. Mozna by powiedzięć "najważniejszy jest zamiar" (tak powiedział towarzysz Gierek) jednak pamiętać należy, ze opieranie sie na tym winno wiązać sie ze świadomością ograniczeń i sceptycyzmem, a to własnie słusznie zdają sie prezentować ci na "nie". Dla jasności przekazu, tego co chciałbym wyrazić, napisze że stoję tam gdzie te wszystkie osoby na "nie" i po krótce powiem dlaczego.
1) to banalne, ale jednak napisze, nazwa... przepraszam, ale nazwa nie jest po polsku, winno być raczej "Amatorska Federacja Lotnicza". Obecne sformułowanie kojarzy mi się jakby z tłumaczeniem przez translatora czegos z j. obcego na polski. Przeciz nie ma np. Lonictwa Cywilnego Urząd, prawda ? Choc to banalne, jednak przy pierwszym kontakcie z tzw. statutem rzuca sie w oczy i budzi pytanie, czy to pisał ktos na kolanie... Przeciez tu chodzi o latanie, a nie bawienie sie w latanie.
2) Brak autorytetu dla samej organizacji, co nie jest moim zdaniem, jednak czytając watki zauważyłem, że wielu ludzi ma powazne wątpliwosci wobec ludzi stanowiących tzw. zarzad. Czy ci ludzie mają podstawy by tak pisac, nie wiem, nie sądze, jasno jednak wynika, że z takich nie innych przyczyn, ktoś pisze o swoich watpliwościach, i jest tak, jak napisał bodajze "liseczek", jesli sie słyszy tu i tam opinie jednobrzmiące niekorzystne, to daje to jakis obraz konkretnego człowieka, tzw. opinię, na którą pracuje się wiele lat i która wynika z czegos... bez rozstrzygania z czego, jest jaka jest. Smieszne w tym miejscu jest dla mnie obruszanie sie adresatow i straszenie sądami. Gratulacje jesli ktos zechce wytoczyć proces w którym sprobuje udowonić, że ma jednak inną opinię niż ta prezentowana przez takiego nie innego użytkownika. Opinia z załozenia jest czyms subiektywnym i kazdy ma prawo mieć ja taką nie inną.
O ile w samym środkowisku są takie opinie, to obawiam sie, ze na etapie rozmów z ULC zdania będą podzielone. Przedstawicielem organizacji winien być ktoś bardzo wiarygodnym, nie budzacym zastrzeżen, ktoś z niekwestionowanym autorytetem. Myślę, że znajdzie sie w tym środowisku wielu takich ludzi, jestem daleki od twierdzenia, że obecni nie stanowią takowych, jednak mam na myśli wybitność, słowo niekwestionowany. Dobrym pomyślem zdaje mi sie zaproszenie czy też przekonanie kogos, na zasadzie głosu eksperckiego, z ULC, na etapie opracowywania projektów, nie musi być to tzw członek, ale np czlonek honorowy, nazwisko, wobec którego nikt nie powie, nie będzie chciał choćby pomyślec... eeeemmmm. Nie chodzi wyłacznie o nazwisko. Jesli organizacja chciała będzie rozmawiać powaznie z ULC (czy innymi władnymi) i być poważnie traktowana, to MUSI mieć zapewnioną wiarygoność, zeby wogóle usiąść do stołu, a do stołu usiąść trzeba będzie, jesli ktoś myśli inaczej bo zbierze duuuzo ludzi, to grubo się myli. Stworzenie czegoś w rodzaju rady ekspertów w ramach organizacji, byłoby gwarantem wielu rzeczy, i tak bezpieczenstwa, zgodnosci przepisow z ogolnymi i lotniczymi itp. W sposób zrozumiały nie powinno sie zamykać organizacji na ludzi wyłącznie ze środowiska mikrolotow, jesli tak, to nie dość ze nic z tego sensownego powstać nie może, a i każdy traktował to będzie raczej jako "pospilite ruszenie" a nie jako chęć uporządkowania przepisów w Polsce i zrobiania czegos naprawde sensownego.
3) To, co zdaje mi sie być powaznym argumentem w rozmowach ze strony ULC, wg mnie może być kwesia odpowiedzialności, bezpieczenstwa, nadzoru, itp. Bo jesli miałoby być tak, że lataj sobie wkołko swojego lotniska, to pewnie rozmowy byłyby łatwiejsze. Pamiętajmy, że jesteśmy WSPÓŁUZYTKONIKAMI przestrzeni powietrznej, w której nie tylko chcemy czuć sie dobrze, ale musimy takie poczucie dawać innym. O ile będziemy (winienem napisać "będziecie"winking smiley umieć dogadywać sie sami ze sobą, to łatwiej bedzie zrozumieć czym jest odpowiedzialność- za innych. Dziś władze nowej organizacji winni czuć odpowiedzialność za każdego kto lata lub zechce latać w przyszlości, w tym każdego uzytkownika tego forum. Liczyć sie z jego zdaniem, próbować zrozumieć a nie uciekać od tego czy uznawać, jak nie to nie, łąski bez (śmieszne było dla mnie to pytanie o licznik, czyli ile osób tak naprawde uważa). Uważam, że dobrym "szefem" jest taki, kto będzie chociaż umiał wysłuchac innych i nie bedzie bał sie krytyki. Chowanie sie za parawan ograniczeń internetowych, zakładam ze to tylko taka wymówka, jest takie trochę dziecinne, jesli chce sie przewodniczyć poważnej (żeby tak ją traktowano) organizacji, to nie można bawić sie w wymówki. Z drugiej strony nie musi wypowiadać sie sam prezes, a ktoś inny, kto umie odpowiedzieć na pytania.
4) nie widzę w tym wszystkim umiejętności konstruktywnej rozmowy, a przeciez to warunek KONIECZNY by robić cokolwiek. Trudno uznać, by organizacja była napastliwe atakowana przez użytkowników tego forum, ja widzę raczej wątpliwości, pytania, na które można zawsze odpowiedzieć jesli znajduje sie chęć i umiejętność rozmowy. Takie odpowiedzi to nie tylko dyskusja z tymi, którzy pytają, to również INFORMACJA dla tych, którzy tylko czytają a tych jest niewątpliwie dużo więcej niż bioracych udział w "głosowaniu" za i przeciw. Moga być to np. ludzie z ULC, z kim pózniej przyjdzie rozmawiac, prawda ? Mowiąc szczerze, to nie chciałbym być w organizacji, która zachowuje sie troszkę jak mały chłopiec, obraziłem sie bo ktoś nakrzyczał, a tu, co najwyżej zapytał.
5) Problemy organizacji rozbijają sie na etapie tworzenia statutu, zdawało by sie rzeczy najprostszej, a co będzie jesli przyjdzie do pieniędzy smiling smiley Przeciez na pewnym etapie problem tego typu sie pojawi. Zupełnie naiwnym, prosze mnie nie przekonywać, jest myślenie, że w tym wszystkim chodzi o dobro latania dla mas. Zawsze chodzi o interes, no chyba że mówiny o organizacji zakonnej, ale i tam jest przeciez interes. Inetres to nie tylko pieniadze, to rowniez szereg innych rzeczy: chęć zaistnienia w srodowisku, dązenie do "władzy", realizacja swoich kompleksow na punkcie chęci bycia w "centrum", niedowartościowanie, reklama innych interesow, itp - szereg elementów natury psychologicznej. Oczywiscie w środowisku są pasjonaci, zwykli pasjonaci, ktorzy gotowi będa robic wiele bezinteresownie chocby w poczuciu swojej satysfakcji (to rowniez swojego rodzaju interes) ale ci pozostaną zawsze w cieniu. Takie są zasady, bezinteresownosc idzie w parze ze skromnością, a skromni ludzie będą zawsze chcieli być z boku. Z tych wszystkich przyczyn najlepsze zdaja sie być proste czyste zasady, okreslone bardzo klarownie, a taka zasadą jest paradokslanie - pieniądz. Nie wyobrazam sobie osoby, ktróa będzie na odpowiednim poziomie reprezentowała ineteres wspolnoty, jesli robiła to bedzie za darmo. Predzej czy pozniej zapał minie, a i czasu będzie na pewne rzeczy za mało. Pozatym, motywacja, procz "sławy" pieniezna jest swoistym motorem dla przyszlych kandydatów, nie moge liczyć na to, że na rozmowę kwalifikacyjna przyjdą poważni najlepsi ludzie, jesli zaproponuje im 3 tyś pensji.
6) Najpierw jest myśl, pózniej dobiera się środki w kierunku jej realizacji. Nikt nie krytykuje myśli, każdy też zdaje sie rozumieć, że to początki. Myślę jednak, że jesli ktoś zamyka sie na głosy innych, a jednocześnie chce decydować o ich losie, musi liczyć się z głosami krytyki. Patrząc obiektywnie, nikt nie pozwoli by do jego domu wszedł ktoś i rozporządzał, że ta szafka ma stać tu i tam, a jesli juz zechce, to musi liczyć sie z konsekwencją, no chyba ze w jego poczuciu ma takie środki, takie sposoby, że czy chce czy nie chce, on i tak tą szafkę przestawi. To już zwykła zarozumiałość i prosta droga do przeliczenia sie. Manifestacja siły wobec słabszego, to nie tylko negatyw w ujęciu systemowym, ale czysto ludzkim. Chciałoby sie powiedzieć, skromności panowie prezesi. Jesli wobec swoich jest nietolerancja, jesli mimo wszystko zechce sie przestawiać szafki w jako tako uporządkowanym domku, to prędzej czy pózniej, mimo wymuszonych czy początkowego braku efektu (Polacy są gościnni), ostatecznie źle sie to wszystko konczy, a już napewno bardzo źle świadczy nie o domowniku, ale tym co te szafki przestawia.
Podsumowując. Mam od poczatku takie jedno skojarzenie z powieścią pt. Folwark zwierzecy - George'a Orwella. Zburzmy system i zróbmy swoj, lepszy, z załozenia on bedzie lepszy. Nie wazne co i jak, dziś musimy zmieniać prawo smiling smiley bo chcemy tak jak u Czechów (nie do konca nawet wiemy jak u nich jest), dzis szukajmy siły w liczności, by obalić system. Jak juz sie zburzy to sie pomysli, co dalej. Obawiam sie jednak, że wobec takiego podejścia może dojść do tragedii, bo z jednego systemu zostanie założony inny, taki nasz, "ludowy" oparty o bezinteresownosc i rownosc - w powietrzu, a tak naprawde wizje kilku ludzi, nie liczących sie ze zdaniem innych. Mam jednak nadzieje, że ULC i odpowiedzialni ludzie na to nie pozwolą. To wszytsko ma dziś wyraz systemu i swoistej formy dyktatury, bierz to co oferuje jak nie to jestes wrog! Tak być nie może.

Chce latać bezpiecznie, nikt nie mowił ze ma być tanio, latanie nie musi być dla każdego, choc jest i bedzie dla większości. Czy jazda samochodem jest tania, trzeba robić przeglady, trzeba płacić ubezpiecznia, trzbea zdawać egzaminy, trzeba przestrzegać przepisów, dlaczego kierowcy, a przeciez jest ich taka siła, nie założa własnej organizacji, żeby było taniecj.....
Zdajac egzamin w urzedzie chce wiedziec, ze jego zdanie uzaleznione jest wylacznie od mojej i innych wiedzy i umiejetnosci, a nie rozpatrywane wsrod czynnikow czy jestem czerwony czy biały. Zdawanie egzaminów u przysłowiowego mietka na podwórku nie jest dobrym pomysłem, szczeglnie gdy trzeba będzie tego mietka dowartościować moralnie i emocjonalnie... to poniżające. Dziś wszyscy chca by było tanio, rozumiem że u mietka zda sie egzamin za darmo, bo będzie to w nowej, "ludowej" organizacji...
To ze urzad ma swoje wady to przyczynek do tego, by je naprawiac, nie koniecznie zaraz niszczyc w całosci. Można wyjsć na ulice ze sztandarami i robić rewolucje, jesli jednak chodzi o przewroty to zwykle ostatecznie i tak efekt jest mierny. Nie mozna traktować ULC jako zło z którym sie walczy, należaloby raczej widzieć w nim sojusznika na drodze do realizacji bezpiecznego latania. Nie można szukać sily w liczności, ale trzeba w rozumie. Nie mozna odsuwac tych co myslą, jakby nie myśleli to myślą, eliminacja myślących to domena systemów totalitarnych, prawda ? Jeden myślacy przekonany jest wart miliony razy wiecej niż rzesza ślepo idących pod sztandarami. Jesli jednak chce sie wylacznie jednomyslności, to proponuje wszystkim tym na nie, trzymajmy sie razem, bo zginiemy smiling smiley
Przepraszam, za ten dlugi i chwilami haotyczny post, zbyt wiele rzeczy chcialbym powiedziec i pewnie nie udało sie, mam jednak nadzieję, że spotka sie to ze zrozumianiem, tak choćby samych w sobie, dla samych siebie. W mojej opinii jako stojącego z boku, to wszystko zdaje sie być po prostu niepowazne i budzi moje obawy o przyszłość latania amatorskiego w Polsce. Zaznaczam jednak, że pisałem jak to wszystk wyglada z boku, a nie jak jest naprawde, bo tego po prostu nie wiem.
Korzystajac z okazji, wszystkim życze wesołych Świąt oraz wysokich bezpiecznych, niczym nie ograniczonych lotów w nowym 2011 roku.
anonim.
Adam
Dołączył: 6 lat temu
Posty: 1
 

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować